29.05.2020
RECENZJE
ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Blank Space - 2012 - Bad Trip
Blank Space - 2012 - Bad Trip





1.Take Me Away
2.Save
3.Alone
4.Otwórz oczy

Rok wydania: 2012
Wydawca: -
http://www.facebook.com/blankspace.pl









Blank Space młodzi adepci rockowej sztuki zapraszają aby wybrać się z nimi na wycieczkę. Ale uwaga! Podróż jest sygnowana jako „Bad Trip” , więc teoretycznie grozi wam niebezpieczeństwo. Spokojnie. Jedyne zagrożenie jakie istnieje jest takie że po wysłuchaniu nagrań z mini albumu pod takim właśnie tytułem, będziecie mieć niedosyt. I od tego momentu czeka was, nerwowe sprawdzanie wiadomości, czy zespół nadal prowadzi swoje biuro podróży i zamierza zorganizować kolejną wycieczkę, tym razem dłuższą w postaci regularnej płyty.

Już teraz wszyscy melancholicy, a także ci którzy czasami lubią uciec od zgiełku dnia powszedniego, mogą spakować walizki i zakosztować „Bad Trip”. Muzykę jaka towarzyszy tej wyprawie można określić dość ostatnio popularnym terminem „indie rock”. Wszystkie kompozycje oparte są na gitarowych brzmieniach w których tkwi bardzo przyjemna nostalgia. Wielkim atrybutem zespołu jest niewątpliwie wokalista Bartosz Pałka, mający oprócz siły w głosie, także umiejętność stworzenia swoim śpiewem odpowiedniego klimatu. Dobrze to słychać w „Take Me Away” i „Save”. Zdecydowane na tle wszystkich utworów wyróżnia się „Alone”. Wielowątkowa kompozycja o progresywnych ambicjach. Na koniec piosenka „Otwórz oczy” zaśpiewana, jak sugeruje tytuł, w języku polskim świadczy o tym, że zespół jeszcze nie jest pewien, którą drogą pójść. Powyższe dotyczy także muzyki. Koledzy korzystając z różnych inspiracji, szukają własnego miejsca w muzycznym świecie. Kierunek „Alone” jak najbardziej słuszny. Całość brzmi na tyle intrygująco że już dziś czekam na ciąg dalszy.

Witold Żogała
Komentarze