29.03.2020
RECENZJE
NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Depeche Mode - 2013 - Delta Machine
Depeche Mode - 2013 - Delta Machine
Depeche Mode1. Welcome To My World
2. Angel
3. Heaven
4. Secret To The End
5. My Little Universe
6. Slow
7. Broken
8. The Child Inside
9. Soft Touch Raw Nerve
10. Should Be Higher
11. Alone
12. Soothe My Soul
13. Goodbye

Rok wydania: 2013
Wydawca: Columbia Records
http://www.depechemode.com





„Welcome To My World”, takim oto zaproszeniem wita słuchaczy Depeche Mode na płycie Delta Machine. Muzyczny świat który wykreowali na trzynastym studyjnym albumie jest swoistym powrotem do przeszłości. Można się było tego spodziewać. Gdy ukazał się w 2009 roku „Sounds Of Unverse”, Martin Gore zdradzał w wywiadach , że już od jakiegoś czasu rozpoczął skupowanie, na przeróżnych aukcjach internetowych, starych klasycznych syntezatorów i perkusyjnych automatów czyli instrumentów których zespół Depeche Mode używał na początku kariery. Dlatego brzmienie Delta Machine jest konsekwencją fascynacji retro sprzętem. Nie należy odczytywać tego zbyt dosłownie, jeżeli Gore spogląda wstecz to tylko dlatego by zaczerpnąć garść inspiracji, odświeżyć styl. Tak właśnie, bo dziś muzyka zawarta na płycie jest sumą jego artystycznych doświadczeń i zdobytej przez lata niezwykłej sprawności jako kompozytora.

Pulsujące dźwięki „Welcome To My World” powoli wciągają w świat elektronicznych brzmień i sztucznie wykreowanych perkusyjnych rytmów. Kiedy zaczynali ich utwory były futurystyczną wizja muzyki, dziś w zero jedynkowej rzeczywistości jest jak najbardziej aktualna. W takim razie zaproszenie zostaje przyjęte, a Depeche Mode w każdym kolejnym utworze konsekwentnie realizują pierwotny zamysł. O ile otaczająca nas cyberprzestrzeń jest raczej pozbawiona duszy, to ich muzyka pełna jest emocji i przejmujących melodii. Wszystko dzięki niezwykłej wrażliwości Martina Gora i Dave’a Gahana potrafiących od zawsze tworzyć wzruszające i ekscytujące piosenki. Nawet jeżeli przyjmują tak minimalistyczne rozmiary jak w „My Little To The End”. Kilka minut wcześniej wybrzmiewa modelowy przykład ich umiejętności do wyszukiwania sentymentalnych dźwięków , czyli nasycony smutkiem „Heaven”. Taki Depeche Mode przecież uwielbiamy, potrafiący odpowiednio zestawić melodię z uczuciami, podobnie jak w „Broken”.

Blues idealnie pasuje do takiego towarzystwa i nie zabrakło jego obecności na nowym albumie . Niegdyś był cudowną ozdobą płyty „Songs Of Faith And Devotion, teraz także błyszczy w piosenkach „Slow” i zamykającej całość „Goodbye. Ostatnia z wymienionych wręcz bezpośrednio nawiązuje do „IFeel You” , która przed laty otwierała zawartość ósmego albumu studyjnego .

Na Delta Machine znalazło się trzynaście naprawdę dobrych nagrań. Obecna jest w nich przeszłość Depeche Mode ale bez tej odrobiny infantylności pierwszych płyt. Przebojów pokroju „New Life” nie znajdziemy, za to wiele interesujących chwil odkrywania jej smaczków za każdym kolejnym przesłuchaniem.

8/10

Witold Żogała
Komentarze