11.12.2019
RECENZJE
SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » EchoTime - 2013 - Genuine
EchoTime - 2013 - Genuine
EchoTimeScene 1: "The Key"
I - In the cage
II - The Choice
III - Running to Lead-town
IV - G - Advertisement
V - Show Your Faces on TV

Scene 2: "The Chaos"
I - A Road to Rule square
II - The March
III - Chant of Abbey district
IV - Breaking the prayers

Scene 3: "The Rising"
I - Frames inside the Lab.
II - Echoes
III -Genuine 10:10 (A new Cure)
IV - The chemical dawn
V - In rebels' hand

Scene 4: "The Last Breath"
I - Clash at Velasco district
II - Fragile Pantomime
III - An Epic tragedy
IV - the Question

Rok wydania: 2013
Wydawca: Logic(Il)Logic Records
http://www.echotime.org




No to mamy kolejny ciekawy album prosto z Włoch. Grupa EchoTime zaprezentowała niedawno krążek „Genuine” i to pozycja co najmniej interesująca!

…zacznijmy jednak od początku. Uwagę zwraca już sama okładka. Nieco mroczna, wydaje się być jakimś tam kolejnym z wielu obrazkiem, ale gdy się przyjrzymy dostrzeżemy, że jest na niej cała masa szczegółów, które wprowadzają słuchacza w koncept wydawnictwa (w tym miejscu ślinka powinna zacząć cieknąć wielbicielom koncept albumów). Panowie rozpościerają przed słuchaczem postapokaliptyczną wizję świata rodem z filmów pokroju „Matrix” czy „Odwróceni Zakochani” (ten ostatni może bez szału, ale oddaje klimat świata akcji „Geniune”). Młody naukowiec Daniel Anthony opracowuje molekułę (tytułowe genuine), która ma odmienić losy Świata. Oczywiście pomysł nie przypada do gustu władcom i bohater trafia do więzienia… tu zaczyna się opowieść zawarta na płycie...

Teraz ślinka powinna zacząć cieknąć zwolennikom progmetalowych dźwięków bo to właśnie w takich klimatach obraca się album. Usłyszymy tu elementy Evergrey, Symphony X czy Beyond Twilight. Dodajmy do tego nieco muzyki filmowej i symfonicznej a otrzymamy mniej więcej pełen obraz muzyki tu zawartej. Płyta została podzielona na cztery części (sceny) składające się z kilku utworów każda. W sumie daje to osiemnaście kompozycji tworzących nierozerwalną całość. Nie jest to płyta wpadająca w ucho od pierwszego przesłuchania. Sporo się tu dzieje i po pierwszych przesłuchaniach czułem się nieco przytłoczony. Za każdym kolejnym razem było jednak ciekawiej, bardziej intrygująco i wciągająco. Klimat budowany jest z wyczuciem i pietyzmem – tu spadnie jakąś kropelka, tam przekręci się klucz w zamku do tego niezwykle interesująco wypadają wszelkiej maści chórki i chóry.

„Genuine” to kawał porządnie zagranego prog powermetalu. Niestety to zapewne kolejny album, który ze względu na ograniczoną dostępność wzbogaci płytoteki nielicznych... choć chciałbym się mylić.

8,5/10

Piotr Michalski

Komentarze