29.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Killers - 1994/2013 - Menace To Society
Killers - 1994/2013 - Menace To Society
killers1. Advance And Be Recognized
2. Die By The Gun
3. Menace To Society
4. ?
5. Think Brutal
6. Past Due
7. Faith Healer
8. Chemical Imbalance
9. A Song For You
10. Three Words
11. Conscience
12. City Of Fools
Bonusy:
13. Die by the Gun (Live Rehearsal Recordings)
14. Faith Healer (Live Rehearsal Recordings)
15. A Song for You (Live Rehearsal Recordings)
16. Chemical Imbalance (Live Rehearsal Recordings)
17.Three Words (Live Rehearsal Recordings)

Rok wydania: 1994/2013 (reedycja)
Wydawca: Bleeding Heart / Metal Mind Productions




Drugi studyjny album metalowej supergrupy dowodzonej przez Paula Di’Anno – byłego wokalistę Iron Maiden oraz Cliffa Evansa – gitarzystę cenionej formacji z kręgu NWOBHM Tank. Jednak początek tej płyty wskazuje na to, że panowie chcieli spróbować sił w tym, co królowało w ciężkim graniu w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. A gwoli przypomnienia: pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych to erupcja talentu Pantery oraz dominacja grunge’owych załóg z Seattle. Zwłaszcza kapela braci Abbott odcisnęła piętno na znacznej części kompozycji z „Menace To Society”. Charakterystyczne cięte riffy, siłowy śpiew Di Anno, mieszanka thrashu i hc – tak prezentowali się wówczas ci brytyjscy „Zabójcy”. Nie bez wpływu na poziom agresji tych kawałków był również pobyt wokalisty w amerykańskim więzieniu. Di’Anno trafił tam za narkotyki, zresztą sam tytuł płyty zaczerpnął z własnej rozprawy sądowej (mianem „zagrożenia dla społeczeństwa” określił go sędzia).

Klasyczne metalowe granie pojawia się dopiero pod numerem sześć, wraz z balladą „Past Due”. Ciąg dalszy następuje wraz z wielowątkowym „Faith Healer”: wstęp ewidentnie sabbathowy, potem mamy do czynienia z lekko podrasowanymi klimatami typowymi dla NWOBHM. „Chemical Imbalance” – wbrew tytułowi – całkiem zgrabnie balansuje pomiędzy tym co klasyczne, a tym co – wówczas – nowoczesne. To zresztą jeden z najlepszych fragmentów tej płyty. Ale najsmakowitsze kąski dopiero przed nami. Mam na myśli „Three Words” (znów fajne balladowe klimaty z mocniejszym refrenem) oraz klasycznie metalowy „Conscience”. Di’Anno był wówczas naprawdę w wysokiej formie. Szkoda, że później ograniczył się przede wszystkim do „odgrzewania kotletów” z dwóch płyt Iron Maiden, na których śpiewał...

Końcówka płyty znów zaskakuje: w „City of Fools” Di’Anno pokusił się o rapowanie, całość brzmi niczym zmetalizowane Beastie Boys.
Jakieś podsumowanie? Trochę nierówna to płyta, ale w dyskografii Di’Anno zdecydowanie górna półka...

7/10

Robert Dłucik
Komentarze