19.02.2020
RECENZJE
BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - F » Fleetwood Mac - 2013 - Extended Play (EP)
Fleetwood Mac - 2013 - Extended Play (EP)





1.Sad Angel
2. WithoutYou
3. It Takes Time
4. Miss Fantasy



Rok wydania: 2013
Wydawca: LMJS Productions
http://www.fleetwoodmac.com/







Dzieje Fleetwood Mac byłyby świetnym materiałem na trzymający w napięciu film fabularny lub książkowy bestseller. Miłość, namiętność, rozwody, zmiany składu, choroby psychiczne, sekty religijne, narkotyki, alkohol, wolty stylistyczne, ogromne sukcesy komercyjne – nazbierało się tego „trochę” przez ponad 45 lat działalności.
Ostatnimi czasy zespół nie rozpieszcza swoich fanów nową muzyką. „Extended Play” to dopiero trzeci materiał z premierową zawartością opublikowany w ciągu ostatnich 18 (!) lat. Drugi, nagrany po powrocie do składu duetu Stevie Nicks – Lindsay Buckingham, współodpowiedzialnych za słynny album „Rumours”, który wywindował Fleetwood Mac na szczyty popularności. W dodatku „Extended Play” przynosi ledwie kwadrans muzyki.„No za dużo to to nie jest” – jak mówił Duńczyk w kultowej komedii „Vabank” w scenie rozliczenia skoku na bank Kramera.

Jak prezentuje się współcześnie jedna z ikon muzyki pop? (chociaż zaczynali przecież od bluesa i psychodelii). Powiedziałbym, że mocno przewidywalnie. Te cztery kawałki silnie osadzone są w stylistyce płyt „Rumours”, czy „Tango In The Night”. Buckingham i Nicks plus dwójka „ojców założycieli” zaproponowali przyjemne dla ucha poprockowe piosenki. „Sad Angel” miał chyba być próbą wskrzeszenia ducha ultraprzebojowego „Go YourOwnWay”, urocza skądinąd ballada „It Takes Time” też brzmi znajomo, podobnie zresztą jak dwa pozostałe kawałki, które jednak nie wystają poza solidną średnią.

Dobrze, że weterani przypomnieli o swoim istnieniu nie tylko na koncertowej scenie. Mam nadzieję, że nie poprzestaną na tej przystawce i przyrządzą jeszcze choć jeden pełnowymiarowy album…

6/10

Robert Dłucik

Komentarze