10.08.2020
RECENZJE
STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - F » Fleetwood Mac - 2013 - Extended Play (EP)
Fleetwood Mac - 2013 - Extended Play (EP)





1.Sad Angel
2. WithoutYou
3. It Takes Time
4. Miss Fantasy



Rok wydania: 2013
Wydawca: LMJS Productions
http://www.fleetwoodmac.com/







Dzieje Fleetwood Mac byłyby świetnym materiałem na trzymający w napięciu film fabularny lub książkowy bestseller. Miłość, namiętność, rozwody, zmiany składu, choroby psychiczne, sekty religijne, narkotyki, alkohol, wolty stylistyczne, ogromne sukcesy komercyjne – nazbierało się tego „trochę” przez ponad 45 lat działalności.
Ostatnimi czasy zespół nie rozpieszcza swoich fanów nową muzyką. „Extended Play” to dopiero trzeci materiał z premierową zawartością opublikowany w ciągu ostatnich 18 (!) lat. Drugi, nagrany po powrocie do składu duetu Stevie Nicks – Lindsay Buckingham, współodpowiedzialnych za słynny album „Rumours”, który wywindował Fleetwood Mac na szczyty popularności. W dodatku „Extended Play” przynosi ledwie kwadrans muzyki.„No za dużo to to nie jest” – jak mówił Duńczyk w kultowej komedii „Vabank” w scenie rozliczenia skoku na bank Kramera.

Jak prezentuje się współcześnie jedna z ikon muzyki pop? (chociaż zaczynali przecież od bluesa i psychodelii). Powiedziałbym, że mocno przewidywalnie. Te cztery kawałki silnie osadzone są w stylistyce płyt „Rumours”, czy „Tango In The Night”. Buckingham i Nicks plus dwójka „ojców założycieli” zaproponowali przyjemne dla ucha poprockowe piosenki. „Sad Angel” miał chyba być próbą wskrzeszenia ducha ultraprzebojowego „Go YourOwnWay”, urocza skądinąd ballada „It Takes Time” też brzmi znajomo, podobnie zresztą jak dwa pozostałe kawałki, które jednak nie wystają poza solidną średnią.

Dobrze, że weterani przypomnieli o swoim istnieniu nie tylko na koncertowej scenie. Mam nadzieję, że nie poprzestaną na tej przystawce i przyrządzą jeszcze choć jeden pełnowymiarowy album…

6/10

Robert Dłucik

Komentarze