05.12.2019
RECENZJE
DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » Captain Jacobs - 2014 - Good Luck... You Need It!
Captain Jacobs - 2014 - Good Luck... You Need It!
Captain Jacobs

01. Rain
02. Here We Are
03. Child Of The Night
04. Fantasy Girl
05. Born Wild
06. We Drink Beer
07. Blue Emerald
08. 45 Minutes Song
09. Al Goes To Hollywood
10. Run Run Run

Rok wydania: 2014
Wydawca: Revalve Records
http://www.captainjacobs.com/





Trzech Włochów i jedna gorąca Włoszka – jaką muzykę może grać taki zestaw? Wyjścia jak się okazuje są dwa. Może być pełne golizny pop/disco lub… ognisty hard rock! Formacja Captain Jacobs postawiła na to drugie i robią to znakomicie!

Założony roku 2011 kwartet debiutuje za sprawą Revalve Records płytą „Good Luck… You Need It” I trzeba przyznać, że od brzmienia po jakość samych kompozycji jest bardzo dobrze. Muzyka wypełniająca to wydawnictwo to dziesięć niezwykle przebojowych i ognistych utworów utrzymanych w stylu muzyki Kiss z lat 90-ych. Mamy ten sam ogień i rockowy feeling a do tego wokalista Mateo Fabris ma głos łudząco podobny do Paula Stanleya. Kiss to jednak nie jest jedyny „wskaźnik” – „45 Minutes Song” brzmi niczym ballada, która nie znalazła się na “Load/Reload” Metalliki a nestępujące po niej „Al Goes To Hollywood” to głęboki ukłon w kierunku Thin Lizzy. Ta płyta to taki samograj idealny do samochodu – przebojowa, nienachalna muzyka, która wśród tłumu niczym szczególnym się nie wyróżnia, ale słuchanie jej to czysta przyjemność.

Na okładce widzimy kobiecą dłoń trzymająca granat i już ten obrazek oddaje ducha tego wydawnictwa. Są kobiety, jest sex, jest wybuchowy klimat – bardzo fajna pozycja!

8/10

Piotr Michalski
Komentarze