07.07.2020
RECENZJE
HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Defying - 2014 - Nexus Artificial
Defying - 2014 - Nexus Artificial
Defying

01. Dēmiourgós
02. Newborn Sun
03. Portraits
04. Prayers
05. Mismatch
06. Imitation
07. Ningma
08. Anaesthesia
09. Suppression
10. Ab originis

Rok wydania: 2014
Wydawca: -
https://www.facebook.com/defyingolsztyn






Mrok, mrok i jeszcze raz mrok.

„Nexus Artificial”, debiutancki album Olsztynian z grupy Defying to dziesięć kompozycji głęboko osadzonych w tradycji ciężkiego doom metalu. Utwory wypełniające wydawnictwo to zręcznie skonstruowane i przemyślane w najdrobniejszym szczególe opowieści składające się na koncept album dotykający tematyki genezy powstania człowieka. Słychać, że panowie „nie boją się” instrumentów i wiedzą jak ich używać. Nie ma tu prostego grania z jednym riffem ciągnącym się minutami. Wyraźne są wpływy zespołów parających się progmetalem i gdyby zamiast grobowych growli pojawiły się czyste wokale to powiedziałbym, ze płytę pokochają fani ostatniego albumu Blindead – „Absence”.

Misternie budowana atmosfera, która panuje na płycie wciąga niczym bagno i pomimo pozornej monotonni, całkiem sporo się tu dzieje. Wiele tu klimatycznych gitarowych solówek, którym towarzyszy przyjemnie pulsujący bas. Pojawiają się różnego rodzaju efekty, jest kobiecy głos a w „Newborn Sun” ciarki gwarantuje chóralna melodeklamacja.

„Nexus Artificial” jest gęsty niczym smoła i tak jak ona potrafi przykleić się do swej ofiary. To taka płyta, która potrzebuje nieco czasu, ale nie jest to czas stracony. Kompozycje wchodzące w skład albumu robią bardzo dobre wrażenie, ale gdybym mógł coś zaproponować na przyszłość to sugeruję aby spróbować czystych wokali. Defying mają potencjał i znam co najmniej kilka osób, które powiedziałyby - „muzyka jest rewelacyjna, ale te growle…”. Nie mówię tu o całkowitym porzuceniu tej formy interpretacji tekstów nie mniej czyste wokale na pewno wzbogaciłyby muzykę zespołu.

8/10

Piotr Michalski
Komentarze