23.01.2020
RECENZJE
BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Defying - 2014 - Nexus Artificial
Defying - 2014 - Nexus Artificial
Defying

01. Dēmiourgós
02. Newborn Sun
03. Portraits
04. Prayers
05. Mismatch
06. Imitation
07. Ningma
08. Anaesthesia
09. Suppression
10. Ab originis

Rok wydania: 2014
Wydawca: -
https://www.facebook.com/defyingolsztyn






Mrok, mrok i jeszcze raz mrok.

„Nexus Artificial”, debiutancki album Olsztynian z grupy Defying to dziesięć kompozycji głęboko osadzonych w tradycji ciężkiego doom metalu. Utwory wypełniające wydawnictwo to zręcznie skonstruowane i przemyślane w najdrobniejszym szczególe opowieści składające się na koncept album dotykający tematyki genezy powstania człowieka. Słychać, że panowie „nie boją się” instrumentów i wiedzą jak ich używać. Nie ma tu prostego grania z jednym riffem ciągnącym się minutami. Wyraźne są wpływy zespołów parających się progmetalem i gdyby zamiast grobowych growli pojawiły się czyste wokale to powiedziałbym, ze płytę pokochają fani ostatniego albumu Blindead – „Absence”.

Misternie budowana atmosfera, która panuje na płycie wciąga niczym bagno i pomimo pozornej monotonni, całkiem sporo się tu dzieje. Wiele tu klimatycznych gitarowych solówek, którym towarzyszy przyjemnie pulsujący bas. Pojawiają się różnego rodzaju efekty, jest kobiecy głos a w „Newborn Sun” ciarki gwarantuje chóralna melodeklamacja.

„Nexus Artificial” jest gęsty niczym smoła i tak jak ona potrafi przykleić się do swej ofiary. To taka płyta, która potrzebuje nieco czasu, ale nie jest to czas stracony. Kompozycje wchodzące w skład albumu robią bardzo dobre wrażenie, ale gdybym mógł coś zaproponować na przyszłość to sugeruję aby spróbować czystych wokali. Defying mają potencjał i znam co najmniej kilka osób, które powiedziałyby - „muzyka jest rewelacyjna, ale te growle…”. Nie mówię tu o całkowitym porzuceniu tej formy interpretacji tekstów nie mniej czyste wokale na pewno wzbogaciłyby muzykę zespołu.

8/10

Piotr Michalski
Komentarze