24.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Wywiady » MOONRISE - Kamil Konieczniak
MOONRISE - Kamil Konieczniak

Artur Brzeziński: Na dwóch pierwszych płytach za wokal odpowiadał Łukasz Gall. Czy nie miałeś obaw powierzając Łukaszowi to zadanie że Moonrise może być utożsamiany z Millenium lub wręcz mylony z tym zespołem.

Kamil Konieczniak: Sądzę, że nie. Moonrise ma nieco inny klimat, bardziej melancholijny, natomiast Millenium ma od lat wypracowane charakterystyczne brzmienie. Bez obaw więc współpracowałem z Łukaszem.

Ryszard Kramarski: Tak, jest różnica, Moonrise to melancholia a Millenium to patos :) i o to chodzi, żeby było inaczej :)


Waldemar Nawrot: Kamil, kolejna sprawa, promocja zespołu. Mam na myśli oficjalną stronę Moonrise, gadżety itp. Wciąż tego nie ma...

Kamil Konieczniak: Myślę o tym poważnie :) W szczególności o porządnej stronie internetowej i koszulkach z grafiką płyt Moonrise. Sądzę, że przy okazji kolejnej płyty uda się coś zorganizować :)


Aga Grodzicka: A jeśli chodzi o inspiracje typowo muzyczne to czy czerpiesz takie z muzyki progresywnej lat 70-tych? Jakich wymieniłbyś wykonawców? A z młodszego pokolenia chyba się nie pomylę jeżeli powiem, że to Steven Wilson. Czy ktoś jeszcze?

Kamil Konieczniak: Z lat 70-tych King Crimson, Genesis, a z nowszych dobrze trafiłaś ;) Choć ostatnie produkcje Porcupine Tree niespecjalnie, za to na pewno No-Man i kilka utworów z solowej płyty S. Wilsona. Z pozostałych zespołów czy muzyków można dużo wymieniać :)


Tomasz Wojasiński: Mnie najbardziej porusza "The Island". Wolisz utwory instrumentalne czy z wokalem?

Kamil Konieczniak: To zależy od utworu. "The Island" jest utworem, w którym najważniejsza jest gitara. Były też takie utwory, w których myślałem, że pozostaną instrumentalne, jednak po próbie nagrania do nich wokalu, zyskiwały nowy sens.


Tomasz Wojasiński: Tak gitara jest boska... Pytałem dlatego, że do "masowej" publiki przemawia wokal... Człowiek utożsamia utwór ze słowem... śpiewem.

Joanna Wiślicka: Gitara jest mega... Jeśli wokal sprawia, ze utwór nabiera głębszego sensu to się zgodzę, że jest słuszny, ale czasem sama muzyka instrumentalna wystarcza... po prostu odpływasz razem z nią... co pozwala odkryć nowe przestrzenie, zajrzeć w głąb siebie, nie ogranicza nas słowo...

Magdalena Bury: Jesteś samoukiem, ale masz też za sobą epizod w szkole muzycznej. Tylko epizod... Jakie jest Twoje zdanie na temat kształcenia się w takiego typu szkole? Czy daje ona szansę na rozwijanie talentu, czy wręcz przeciwnie, może go stłamsić pod różnego typu praktykami szkolnymi? A może talent powinien obronić się sam, a szkoła daje tylko względną umiejętność opanowania podstawowych technik gry na instrumentach i podstawę wiedzy o muzyce? Sama mam kilku zdolnych muzykujących znajomych, którzy nie wytrzymali "rygoru" szkoły muzycznej, mieli poczucie ograniczenia i rezygnowali, dlatego ciekawi mnie Twoja opinia na ten temat?

Kamil Konieczniak: Z pewnością szkoła może nauczyć techniki gry, wiedzy teoretycznej, którą można kiedyś wykorzystać, np. nuty. Mnie przeszkadzało narzucanie określonych ram, których trzeba było się trzymać zamiast schować zeszyt i oddać się próbie samodzielnego improwizowania, ewentualnie z czasem odnalezienia własnego ja. W moim przypadku nie do zaakceptowania właśnie ze względu na rygor i ograniczenia.


Tomasz Wojasiński: Moje pierwsze skojarzenie z "Awakened" - Genesis. Nie mogę powiedzieć dlaczego... Podświadomość... Proszę, powiedz coś o tym utworze...

Kamil Konieczniak: Hmmm, ciekawe porównania:) Co do "Awakened", nie wiem, dlaczego może się kojarzyć z Genesis. Wprawdzie mam kilka ulubionych utworów Genesis z lat 70-tych. Jednak podczas komponowania tego utworu bardziej nakręcony byłem na muzykę zespołu Clannad, czy King Crimson. Może zadziałała tu podświadomość :)


Joanna Harendarska: Wiosna, świeci słońce, chce się planować wakacje... Jakie są Twoje wakacje marzeń?

Kamil Konieczniak: Jak co roku, wyjazd nad morze i obowiązkowo w Pieniny. To absolutne priorytety, bez których nie miałbym udanych wakacji.


Aga Grodzicka: Morze... To słychać w Twojej muzyce. A Pieniny i Szczawnica to również mój ukochany region Bardzo lubię tam jeździć. Już straciłam rachubę w ilości zdjęć ze spływu Dunajcem

Piotr Śmigiel: A mnie się nieodłącznie kojarzy ze słońcem i latem.Piękna muza.


Mirosław Cichoń: Kamilu, zaskoczyłeś mnie, że cenisz sobie brzmienie CD, ja zresztą też nigdy nie zapomnę jak poraziła mnie klarowność i czystość dźwięków jak pierwszy raz usłyszałem CD ;) Poza tym większe możliwości co do czasów utworów, ale wielu odchodzi do winyli, ceniąc je sobie bardziej, jeżeli chodzi o dźwięk, stąd moje zdziwienie co do Ciebie, będące dla mnie miłym zaskoczeniem, ponieważ ja też cenię sobie CD :)

Kamil Konieczniak: Ja brzmienie CD traktuję jako wzór, bo jest po prostu wierne. Za to winyl ma inne walory, niekoniecznie z naciskiem na idealną jakość dźwięku.


Artur Brzeziński: Pamiętam zeszłoroczny koncert Moonrise w klubie U Louisa, jak zobaczyłem zespół na scenie, pomyślałem sobie, że to skład, który może zawojować Polskę. Dlaczego trasa nie wypaliła?

Kamil Konieczniak: Ciężko jest zaplanować konkretną trasę. Niestety, częściowo z powodu trudności organizacyjnych, nie udało się.


Kewin Wojtasiak: Kolejne pytanie dotyczy twojej opinii na temat serwisów takich jak kickstarter.com czy gigpledge.com. Jak zapatrujesz się na rozwiązania, które ostatnimi czasy są coraz popularniejsze wśród zespołów popularnych i undergroundowych, czyli jawna prośba do fanów o wsparcie finansowe na poczet albumu w zamian za możliwość spotkania (sesji skype) czy różnych upominków ? Czy pomysł " zrzuty " fanów na sprowadzenie zespołu w dane miejsce to dobry pomysł ? Mówi się, że już wkrótce takie rozwiązanie stanie się bardzo popularne, ponieważ fani zawsze wolą wesprzeć zespół bezpośrednio. Ja osobiście z checią dołożyłbym się do sprowadzenia Moonrise do Poznania.

Kamil Konieczniak: Uważam, że jest to bardzo miłe ze strony fanów, ale niezręczne dla zespołu. Tak mi się wydaje.


Monika Kurowska: Płyta winylowa czy płyta CD - która dla Ciebie ma większy sentyment?

Kamil Konieczniak: Tę kwestię rozdzieliłbym na dwie rzeczy. Winyle cenię za niepowtarzalny klimat, charakterystyczne brzmienie, no i nastrój podczas słuchania. W moim przypadku ich odtwarzanie to wręcz 'ceremonia' :) i ogromna przyjemność. Mogę powiedzieć, że sentyment. W przypadku wierności dźwięku to CD.

Ryszard Kramarski: Tu się nie zgodzę. Ostatnio porównywałem dwie te same płyty LP I CD równocześnie . Na winylu werbel był zdecydowanie bardziej naturalny , a na CD spłaszczony i syczący . Kamil, zapraszam do mnie posłuchamy razem :)

Kamil Konieczniak: Chętnie, będę starał się przekonać Cię do mojego stwierdzenia. Podkreślam, że chodzi mi o wierność.


Magdalena Bury: Czy dla Ciebie tworzenie muzyki ma jeszcze jakieś cechy misji? Nie tylko sztuka dla sztuki, ale jakiś konkretny cel? Co swoją muzyką K.K chce przekazać swoim słuchaczom?
I czy wg Ciebie we współczesnym świecie muzyka ma jeszcze szansę na taki wydźwięk?


Kamil Konieczniak: Posłużę się sformułowaniem, którego niegdyś użyłem w jednym z wywiadów. Moonrise to projekt dla ludzi, którzy uciekają od komercji w instrumentalny i refleksyjny świat muzyki. Dla tych, którzy niejednokrotnie zadawali sobie pytanie, gdzie jest ich miejsce w otaczającej rzeczywistości przepełnionej zgiełkiem, chaosem i komercją i których muzyka i teksty niejednokrotnie skłaniały do refleksji.


Jerzy Antczak: Kamil, muzyków zawsze prześladują pytania w stylu: "Czym jest dla ciebie muzyka?". Wówczas muzyk zmuszony jest ubierać "cały ten chłam" (jak ktoś czytał biografię Davisa - Ja, Miles, wie, dlaczego tak piszę) w słowa: "muzyka jest dla mnie wszystkim", "żyję muzyką" itp. itd. Osobiście (jako człowiek, który od czasu do czasu coś pobrzdąka" nie wierzę do końca w szczerość takich wypowiedzi (nie samą nutą człowiek żyje). Kamil, jaka muzyka Cię drażni? Jaką muzykę odrzucasz? Do jakiego grania nie zmusiłaby Cię "wielka kasa", jakiej muzyki byś się wstydził? Nie pytam o disco polo, bo to oklepane. Pytam raczej o muzykę, którą inni uważają za wartościową, a do Ciebie jednak nie przemawia i drażni Cię. W końcu - jakiej muzyki byś "nie dotknął" jeśli zaproponowanoby Ci jej produkcję, miksy, masternig (nie wspomnę o graniu). A może warto spróbować wszystkiego?

Kamil Konieczniak: Cenię sobie najbardziej prywatność i tworzenie tego, co czuję. Nie zależy mi w pierwszej kolejności na ilości podjętych projektów, próbowania wszystkiego. Różne miałem propozycje i wiele odrzuciłem, bo nie byłbym w tym szczery i wiem, że byłoby to działanie na krótką metę. Chyba, że byłby to projekt z muzyką, która przyniesie mi radość i pozwoli się zaangażować.


Waldemar Nawrot: Dziękuję Wszystkim za interesujący wieczór, Kamil, dziękuję Ci za ciekawą rozmowę. Myślę, że dzięki temu spotkaniu zaspokoiłeś ciekawość wielu Słuchaczy. Życzymy Ci wielu wspaniałych kompozycji, wielu ludzi na koncertach, bo tworzycie jako zespół naprawdę coś niebywałego. Jeszcze raz dziękuję, wszystkiego najlepszego!

Mirosław Cichoń: Do miłego Kamil :) - może na jakimś koncercie ;) lub na forum MD :)


Kamil Konieczniak: Z przyjemnością spotkam się raz jeszcze, niesamowite przeżycie :)

Joanna Harendarska: Dziękuję Kamil! Dziękuję Waldku...
Ryszard Kramarski: Pozdrawiam , miło było

Ania Strączewska: Jak tak czytam Twoje odpowiedzi Kamilu, to widać, że muzyka jest Tobą i płynie prosto z serca i duszy i że jest prawdziwa. Cieszę się, że mam szansę jej słuchać. Wszystkiego najlepszego

Aga Grodzicka: Również bardzo dziękuję Kamil, życzę Ci dalszych wspaniałych pomysłów muzycznych i czekam niecierpliwie na kolejną płytę!!!

Piotr Śmigiel: To była wielka gratka dla mnie....a dla ciebie Waldku serdeczne dzięki za organizację tego wszystkiego

Artur Brzeziński: Wielkie podziękowania dla Kamila że był tu z nami i oczywiście dla Waldka za organizację.

Magdalena Bury: Podobno muzyki się słucha a nie o niej opowiada, ale z tym się do końca nie zgadzam Lubię spotkania z ludźmi, którzy poza tym, że tworzą, to mogą jeszcze o swojej pasji coś sensownego powiedzieć i tak po prostu dają się poznać, bez gwiazdorzenia. Właśnie przed chwilą skończyłam czytać wszystkie posty i powiem tak, że b. podoba mi się sposób w jaki Kamil się wypowiada... i to wszystko mi gra Jeśli myśl jest muzyką, to w tym co pisał Kamil słyszę Moonrise! Amen

PS: Dzięki wielkie Kamil za obecność i podjęcie się tego niełatwego zadania wywiadowczego. Ciężko było? Dzięki Waldku za organizację tego wydarzenia na forum MD. Kolejny krok do przodu... I Dzięki wielkie wszystkim, którzy się zaangażowali.


Kamil Konieczniak: Bardzo dziękuję Waldku!!! Było mi niezmiernie miło. Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

Wywiad przeprowadzony: 29.03.2014r.
opracowanie Waldemar Nawrot

Forum "Muzyka Duszy" znajdziecie tutaj: https://www.facebook.com/groups/508547919173589/
Komentarze