15.07.2020
RECENZJE
WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » Eyes'n'Lips - 2014 - Pornstar For President
Eyes'n'Lips - 2014 - Pornstar For President
Eyes
1. Jack And Daniel
2. Fuckin’ Obsessive
3. Pornstar For President
4. Soldier of Love
5. With You
6. Bring Me To Your Paradise
7. Come Away, Come Away With Me
8. Desire And Curiosity
9. Rock Your Love
10. Day After Day

Rok wydania: 2014
Wydawca: Street Symphonies Records/Andromeda Dischi
http://www.eyesnlips.net/




Włosko - brazylijski konglomerat w składzie plus amerykańskie inspiracje. Tak w skrócie można streścić debiutancką propozycję kwartetu Eyes’n’Lips.

To kolejna kapela z Półwyspu Apenińskiego zafascynowana tym, co działo się w rockowej Ameryce dobre trzy dekady temu. Skid Row i Guns’n’Roses (nawet konstrukcja nazwy podobna, prawda?) - te dwie zacne grupy wskazałbym jako główne inspiracje. Wokalista - choć bardzo się stara - nie ma niestety ani „górek“ na miarę Sebastiana Bacha, ani chrypy godnej Axla Rose’a z jego najlepszych lat. Ale daje chłopak radę w takim repertuarze... Jego koledzy dobrze odrobili lekcję z komponowania chwytliwych kawałków. Co prawda wachlarz propozycji jest dość skromny, często gęsto ogranicza się do prostego łojenia i skandowanych refrenów, jednak płyta nie jest za długa, to i znudzić się nie zdąży... Zresztą dwa ostatnie kawałki to jedne z najlepszych fragmentów albumu. Aha, jest i obowiązkowa w takiej stylistyce ballada (całkiem niezła „With You“).

Włosi mieli już kiedyś deputowaną wywodzącą się z branży XXX, może więc wkrótce znajdzie się kandydatka, która spełni tytułowe życzenie kwartetu. Jakby co, hymn kampanii wyborczej będzie już na nią czekał...

6/10

Robert Dłucik
Komentarze