28.01.2020
RECENZJE
ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » Eyes'n'Lips - 2014 - Pornstar For President
Eyes'n'Lips - 2014 - Pornstar For President
Eyes
1. Jack And Daniel
2. Fuckin’ Obsessive
3. Pornstar For President
4. Soldier of Love
5. With You
6. Bring Me To Your Paradise
7. Come Away, Come Away With Me
8. Desire And Curiosity
9. Rock Your Love
10. Day After Day

Rok wydania: 2014
Wydawca: Street Symphonies Records/Andromeda Dischi
http://www.eyesnlips.net/




Włosko - brazylijski konglomerat w składzie plus amerykańskie inspiracje. Tak w skrócie można streścić debiutancką propozycję kwartetu Eyes’n’Lips.

To kolejna kapela z Półwyspu Apenińskiego zafascynowana tym, co działo się w rockowej Ameryce dobre trzy dekady temu. Skid Row i Guns’n’Roses (nawet konstrukcja nazwy podobna, prawda?) - te dwie zacne grupy wskazałbym jako główne inspiracje. Wokalista - choć bardzo się stara - nie ma niestety ani „górek“ na miarę Sebastiana Bacha, ani chrypy godnej Axla Rose’a z jego najlepszych lat. Ale daje chłopak radę w takim repertuarze... Jego koledzy dobrze odrobili lekcję z komponowania chwytliwych kawałków. Co prawda wachlarz propozycji jest dość skromny, często gęsto ogranicza się do prostego łojenia i skandowanych refrenów, jednak płyta nie jest za długa, to i znudzić się nie zdąży... Zresztą dwa ostatnie kawałki to jedne z najlepszych fragmentów albumu. Aha, jest i obowiązkowa w takiej stylistyce ballada (całkiem niezła „With You“).

Włosi mieli już kiedyś deputowaną wywodzącą się z branży XXX, może więc wkrótce znajdzie się kandydatka, która spełni tytułowe życzenie kwartetu. Jakby co, hymn kampanii wyborczej będzie już na nią czekał...

6/10

Robert Dłucik
Komentarze