29.01.2020
RECENZJE
ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Śląska Grupa Bluesowa - 2014 - Kolory bluesa
Śląska Grupa Bluesowa - 2014 - Kolory bluesa
SGB
1. Kolory bluesa
2. Sprzedać można nawet wszystko
3. Nie zapomna bluesa
4. Chachor
5. Bogactwo widzi nawet ślepiec
6. Sztyl od kilofa
7. O małym Jasiu
8. Zaklęty w klawisze
9. Mała szafirowa karbidka
10. Ostatni blues

Rok wydania: 2014
Wydawca: Metal Mind Productions
https://www.facebook.com/SGBsilesia



Śląska Grupa Bluesowa, czyli Leszek Winder (Krzak), Jan „Kyks“ Skrzek, Mirosław Rzepa i Michał Giercuszkiewicz (eks- perkusista Dżemu). Ale panowie chyba nie lubią nagrywać w kwartecie, bo „Kolory bluesa“ pomagało im namalować dźwiękami liczne grono zacnych gości. I to nie tylko z kręgu rodzimego bluesa (by wspomnieć Sebastiana Riedla, czy znakomitych instrumentalistów Michała Kielaka i Jana Gałacha), ale również jazzu, punk rocka („Siczka“ z KSU), a nawet muzyki ludowej (Kapela Góralska „Sarpacka“). Sporo na tej płycie dęciaków, sporo muzycznych kontrastów, dużo śląskiej gwary, generalnie: dzieje się dużo, chociaż nie wszystkie utwory przekonują w stu procentach. Drażnią chociażby przaśno - ogniskowe żeńskie chórki w tytułowej kompozycji (sama kompozycja fajna, tylko ten refren...), a i „Sztyl od kilofa“ zdecydowanie wolę w oryginale KSU. Szwankuje również realizacja: czasem wokale są zbyt wysunięte do przodu kosztem instrumentów.

Teraz plusy, bo tych jest sporo. „Nie zapomna bluesa“ - proste i szczere wyznanie miłości do źródeł gatunku, wyśpiewane zdartym głosem Skrzeka. „Bogactwo widzi nawet ślepiec“ - gorzki opis współczesnych realiów, pięknie ozdobiony skrzypcowymi partiami Jana Gałacha. Mocnymi punktami płyty są również instrumentalne kawałki „O małym Jasiu", nastrojowa „Mała szafirowa karbidka“ oraz finałowy (niemal instrumentalny, bo w końcówce mamy góralskie zaśpiewy) „Ostatni blues", delikatnie przyprawiony psychodelicznym klimatem (znów słyszymy partie Gałacha, a gitarowa solówka Windera - palce lizać).

Faktycznie: kolorowy album wyszedł weteranom śląskiego bluesa. Warto po niego sięgnąć.

7/10

Robert Dłucik
Komentarze