21.01.2019
RECENZJE

• MYSTERY - Lies and Butterflies
• EVERGREY - The Atlantic
• MENTOR - Cults, Crypts and Corpses
• MAJESTY - Rebels
• CHANDELIER - Facing Gravity
• JUDAS PRIEST - Jugulator
• BIBIKINGS - Pół na pół
• FIZBERS - Die Without Living
• DEADBORN - Dogma Anti God
• POWER OF TRINITY - Ultramagnetic
• STRATOVARIUS - Enigma: Intermission II
• TRAKTOR - Šachoffnice
• DIONYSUS - Anima Mundi
• LEASH EYE - Blues, Brawls & Beverages
• MARS PROJECT - House of the Restless
• LUCIFER’S CHILD - The Order
• DECONSTRUCTING SEQUENCE - Cosmic Progression: An Agonizing Journey Through Oddities of Space
• THESIS - Kres
WYWIADY
wywiad

• DROWN MY DAY - Maciej Korczak
• HEART ATTACK
• ARION - Iivo Kaiopainen
• DYNAZTY - Nils Molin
• JENNER - Marija Dragićević
• ADMINISTRATORR ELECTRO - Bartosz Marmol
• MANIMAL - Samuel Nyman
• ISCARIOTA - Justyna Szatny

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PAUL MCCARTNEY - Kraków
• COLIN BASS, AMAROK, WALFAD - Piekary Śl.
• SLAYER, LAMB OF GOD, ANTHRAX, OBITUARY - Łódź
• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław
• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » Porter, John - 2014 - Honey Trap
Porter, John - 2014 - Honey Trap
Porter1. My Dark Places
2. In The Blue Room
3. Heney Trap
4. Light On a Darkened Road
5. Night Smoke
6. Where The Sun Never Shines
7. Black With The Blues
8. Love Didn’t Save You
9. Dreaming Of Drowning
10. No Places To Go
11. Outta My Bed
12. Something New

Wydawca: Mystic Production
Rok wydania: 2014
http://www.johnporter.com.pl





W roku 2011 John Porter po dłuższym pobycie w mainstreamie powrócił triumfalnie do miasta outsiderów płytą „Back In Town”. Album wypełniły doskonałe piosenki udowadniające że muzyk jest nadal w wyśmienitej formie twórczej. Płyta wgniatała w fotel nastrojem bliskim rejonom zarezerwowanym przez Nicka Cave’a . Wszyscy spragnieni starego Johna mogli delektować się zwycięskim przejazdem artysty główna ulicą mieściny zamieszkałej przez społeczność wierną rockowym ideałom. Teraz nastąpił ciąg dalszy. Teraz Porter w zadymionym saloonie kontynuuje swoją muzyczną opowieść podróżnika, który niejedno widział, niejedno przeżył. Numery wypełniające jego najnowsze wydawnictwo „Honey Trap” to znów raczej wyciszone piosenki leniwie się snujące z głębi hałaśliwej knajpy, zaśpiewane głosem godnym weterana.

Zaczyna się cudownie, dźwiękami organów Hammonda w „My Dark Places”, i jeżeli kogoś nie przestraszą ostrzegawcze słowa „these are my spaces, my dark places, please stay away” i mimo wszystko pewnym krokiem wejdzie do środka czeka śmiałka kilkadziesiąt minut muzycznych wrażeń mocno zanurzonych w folku. Momentami nasączony smutkiem ale w dawce powodującej natychmiastowe przywiązanie do płynących melodii. Tak jest w przypadku „Light On a Darkened Road” czy „Black With The Blue”. Nie ma tutaj fajerwerków, to jest płyta w całości konsekwentnie nawiązująca do rockowo – folkowej tradycji. Dla jednych może to być zarzut, dla mnie jest bardzo ciekawym zestawem utworów zyskujących za każdym następnym przesłuchaniem. Pozwalającym na delektowanie się różnymi niuansami jak gitarowymi smaczkami w „In the Blue Room”. Z pewnością jest kontynuacją pomysłów z albumu poprzedniego lecz nie w równy sposób doskonałą.

Odrębne słowo należy się okładce autorstwa niezłego grafika jakim jest Gregory Manchess, który tym razem stworzył raczej …. niezłego koszmarka. Gdybym nie wiedział kim jest pan którego nazwisko widnieje w górnym lewym rogu pomyślałbym że jest to produkcja z gatunku disco polo lub w najlepszym razie metalowy album klasy „B”. Wiem, wiem ognista dziewczyna w uwodzicielskiej pozie jest zapewne tytułową pułapką mającą skusić nas (facetów tylko?) na spotkanie z twórczością Johna, lecz drogie panie na które malunek nie zadziała, naprawdę warto zagłębić się w treść muzyczną płyty.

8/10

Witold Żogała
Komentarze