21.09.2019
RECENZJE

• RETROSPECTIVE - Latent Avidity
• PATTERN-SEEKING ANIMALS - Pattern-Seeking Animals
• SQUARES - Best of the Early 80's Demos
• MORIAH WOODS - Old Boy
• WOJCIECH CIURAJ - Iskry w Popiele
• TARJA - In The Raw
• MOONRISE - Travel Within
• WARBELL - Plague
• FREEDOM CALL - M.E.T.A.L.
• KRIS BARRAS BAND - Light It Up
• CIRCLE STORY - Uncovered Fears
• IAN GILLAN WITH THE DON AIREY BAND - Contractual Obligation (Live in Warsaw)
• MASTEMEY - Obraz Pozorny
• HENGELO - Try
• DEEP PURPLE - Live Newcastle 2001
WYWIADY
wywiad

• SETHEIST - Maksymina Kuzianik
• RUNIKA - Adrianna ''Aminae'' Janusz
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox
• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• INO ROCK FESTIVAL - Inowrocław
• SCORPIONS - Gliwice
• RAMMSTEIN - Chorzów
• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• SETHEIST - Maksymina Kuzianik - Interview
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox - Interview
• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » Marillion - 1989 - Seasons End
Marillion - 1989 - Seasons End
Marillion
1. The king of Sunset town (8:02)
2. Easter (5:57)
3. The uninvited guest (3:52)
4. Seasons end (8:07)
5. Holloway girl (4:27)
6. Berlin (7:43)
7. After me (3:19)
8. Hooks on you (2:54)
9. The space... (6:14)


Rok wydania: 1989
Wydawca: Capitol
http://www.marillion.com/





…no i stało się. Fish opuścił Marillion, charyzmatycznego, ogromnego Szkota zastąpił za mikrofonem niewielkich rozmiarów Steve Hogarth a pierwszym efektem współpracy miał się okazać album „Seasons End”. Już okładka płyty wskazywała na zmiany. Zespół porzucił współpracę z Markiem Wilkinsonem, a grafika umieszczona na froncie płyty to swoiste rodzaju zamknięcie pewnego etapu w historii zespołu. Mamy oto bowiem opadające pióro sroki, znikającego błazna (widać w zasadzie czubek jego czapki), postać błazna jest również widoczna na obrazie, który tonie w czeluściach wody. Kameleon, jeden z symboli "rybnej" ery zespołu oczekuje na śmierć w płomieniach,…zmiany, zmiany, zmiany…

„Seasons End” to płyta, która podzieliła fanów zespołu, ale i wśród zwolenników Fisha nie brakowało osób, które doceniły ten krążek (może głównie dlatego, że cześć materiału powstawała jeszcze z myślą o Fishu na wokalu). Nowy album grupy jeszcze nie był zdecydowanym odwrotem od dotychczasowego stylu (to miało nadejść wkrótce), choć i na „Seasons End” znalazło się kilka nowinek. Otwierający krążek „The king of Sunset town” to jeszcze wciąż Marillion taki jakim był uwielbiany przez tysiące fanów, świetna melodia i genialne solo Steve’a Rotherego. Drugi w kolejności „Easter” to już nieco inne oblicze zespołu, utrzymana nieco w klimatach Enyi przepiękna ballada, to bez wątpienia jeden z najjaśniejszych punktów albumu! Śliczna melodia, genialne solo gitarowe i tylko druga część tej kompozycji jakoś nie do końca pasuje, burząc nieco ten niezwykły klimat utworu. „Seasons End” to z jednej strony utwory, które utrzymują się w klimatach „starego” Marillion (wspomniany „The king of Sunset town”, „Holloway girl”, „Seasons end” czy „Berlin”), z drugiej strony "The uninvited guest" czy, zwłaszcza „Hooks in You” to Marillion jakiego do tej pory nie znaliśmy. W „Hooks in You” słychać nieco AOR a żywe tempo i rockowy feeling były dla wielu słuchaczy nie lada zaskoczeniem. Osobny temat to zamykający płytę „The Space…” Uważam, ze to jeden z najlepszych utworów Marillion, jakie ten zespół kiedykolwiek nagrał. Wspaniała melodia, patetyczny nastrój, cudowne solo Rotherego i potężne zakończenie z wyeksponowanymi klawiszami Marka Kellye’go i płaczącą gitarą Steve’a R. nieustannie wywołują ciarki!! Majstersztyk!!

„Seasons End” zamknęło nieodwracalnie pewien etap w dziejach grupy. Dla wielu Marillion przestał istnieć, inni zaczęli odkrywać ten zespół na nowo. Jak się potem ukazało, zespół miewał dość poważne huśtawki formy…a co nas czeka w przyszłości?? Zobaczymy…


8/10

Piotr Michalski
Komentarze