11.07.2020
RECENZJE
DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Karol Darc - 2014 - Karol Darc
Karol Darc - 2014 - Karol Darc
Karol Darc

1.The Hero
2.Rebel
3.Prohibited
4.Lasers
5.My Heart Is In Your Hands
6.Night Lover
7.Love Is Dead
8.Disco Light

Rok wydania:2014
Wydawca: Cantara Music
https://www.facebook.com/karol.darc




Choć nazwa Karol Darc wskazywałaby na projekt jednoosobowy, to jednak kryje się pod nią duet: Karol Darc (wokal, gitara i sample) oraz Radek „Berger” Kielak (perkusja).
Muszę się do czegoś przyznać. Pierwszy odsłuch tej płyty przyniósł mi dość mieszane odczucia. Pod względem muzycznym bardzo fajnie i melodyjnie ale wokal.... Specyficznie brzmiący, „zmanierowany” wręcz. Ale nie należę do osób, które poddają się pierwszemu wrażeniu. I dobrze, że tak się stało. Podczas kolejnych „obcowań” z krążkiem okazało się, że nie tylko można się do tego głosu przyzwyczaić, ale i nie mogłem sobie wyobrazić kogoś innego jako wokalisty.

To co oferują nam panowie Karol i Radek to muzyka z pogranicza synth popu i industrialu z lekką domieszką rockowego pazurka. Wszystko w bardzo dobrze wyważonych proporcjach. Sporo tu elektroniki i sampli co nie oznacza, że tylko na tym opierają się muzycy. Nie brakuje ciekawych wstawek na gitarach, całkiem sprawnie i mocno brzmi sekcja. Stylistycznie w klimatach Sisters Of Mercy z czasów „Floodland”, The Cure z wcześniejszych płyt czy też The Wolfsheim. Myślę, że najbardziej do tych ostatnich. Zapewne panowie Marcus Reinhardt i Peter Heppner pewnie chętnie widzieliby Karola Darca jako support swoich koncertów. Płyta jest dynamiczna i bardzo energetyczna. Jedynym spokojniejszym „rodzynkiem” jest fantastyczny „My Heart Is Your Hands” Zresztą z takim tytułem utwór musi być delikatny, zmysłowy i subtelny.

Ciekawa i oryginalna pozycja. Nawet jeżeli okolice synth popu i industrialu są Wam obce. A tak zachęcają sami muzycy: „Karol Darc, to jasność i mrok, to umysł i ciało, to upadek i odrodzenie, to Ty i ja. Karol Darc, to jasna i mroczna strona każdego człowieka. W nazwisku słyszysz mroczność, gdy je czytasz widzisz ideał i nieskazitelność. Każdy z nas, to Karol Darc. Tak właśnie zostaliśmy skonstruowani, taka jest nasza nieuchronność.
Karol Darc, to również teatr obserwacji i opowieści o upadkach i wzlotach, o sensie i bezsensie, o nas i naszym życiu. To nie tylko muzyka, to spektakl, który nigdy się nie kończy".

7/10

Irek Dudziński
Komentarze