19.02.2020
RECENZJE
SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » Porta Inferi - 2014 - Out ot the Difference
Porta Inferi - 2014 - Out ot the Difference
Porta Inferi
01. Porta Inferi
02. My time has come
03. Dirty Game
04. Don't lie to me
05. Day by day
06. Beautiful morning
07. Glory
08. Lights of Andromeda
09. Inert tragedy
10. Noise in the trees
11. Symetric
12. Everyday apocalypse

Rok wydania: 2014
Wydawca: PIN Records
http://www.portainferi.com




Sebastian Richczajt aka Norman Power to postać nieztuzinkowa. Jest wokalistą chyba najbardziej znanego polskiego coverbadu Pink Floyd – Another Pink Floyd, wystąpił w programie kulinarnym jednej z prywatnych stacji telewizyjnych a niedawno okazało się, że swojego głosu użycza również heavy power metalowcom z czeskiej grupy Porta Inferi.

„Out ot the Difference” to najświeższa propozycja zespołu I trzeba przyznać, że ta polsko-czeska ekipa wymiata aż miło! Krążek rozpoczyna utrzymane w klimatach Sonata Arctica intro „Porta Inferi”, ale to nie fińska kapela jest tu głównym skojarzeniem. Zespół z powodzeniem uprawia prog power w stylu przywodzącym na myśl dokonania Evergrey gdyby ci postanowili pograć nieco mniej depresyjnie i ze szczyptą klimatów z nieodżałowanego Platitude. Królują tu zdecydowane ciężkie gitary i niezwykłej urody melodie. Zespół umiejętnie okrasza też całość elektroniką, ale nie ma w tym przesady i nachalności.

Pierwszym utworem formacji, który usłyszałem był promujący wydawnictwo „Lights of Andromeda” i jakież było moje zaskoczenie gdy okazało się, że jest on zdecydowanie inny od reszty piosenek . Jest tu zdecydowanie brutalniej a Porta Inferi ociera się tu wręcz o klimaty szwedzkiego death metalu. Muszę przyznać, że przyjmuję to z radością gdyż reszta albumu jest zdecydowanie atrakcyjniejsza. Ballady nie przelewają się lukrem a potężne i klarowne brzmienie nie pozwala odłożyć krążek po raptem kilku przesłuchaniach.

„Out ot the Difference” to jedno z ciekawszych metalowych wydawnictw jakie słyszałem w zeszłym roku. Czesko-polska grupa gra wybornie i grzechem byłoby nie dać się porwać tym dźwiękom…

9/10

Piotr Michalski
Komentarze