19.06.2019
RECENZJE

• SUNDARA KARMA - Ulfilas’ Alphabet
• IVY - Chwile
• ECLIPSE - Archetypal Grief
• SYMPHONY OF SYMBOLS - Historiocriticism
• KAT - Without Looking Back
• XIII STOLETĺ - Frankenstein
• CRYPT SERMON - Out of the Garden
• DUFF McKAGAN - Tenderness
• LION SHEPHERD - III
• COMA - Sen o 7 Szklankach
• KISS - Destroyer
• NIGHTWISH - Wishmaster
• OMEGA - 10000 Lepes
• LOONYPARK - Deep Space Eight
• DEATH ANGEL - Humanicide
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław
• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów
• SBB - Chorzów
• THE IRON MAIDENS - Kraków
• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » Artrosis - 2015 - Odi Et Amo
Artrosis - 2015 - Odi Et Amo
Artrosis - 2015 - Odi Et Amo

  1. Sabat
  2. Nasze Requiem
  3. Odium
  4. Nie zostało nic
  5. Za późno by śnić
  6. Odi Et Amo
  7. W imię nocy
  8. Błądzić ludzka rzecz
  9. Laudanum


Rok wydania: 2015
Wydawca: Artrosis / Fonografika
http://artrosis.pl/




Pamiętam ich trudne początki. Debiut, który na rodzimym rynku był ciekawostką, pierwsze trudne koncerty (pamiętna Metalmania). Z czasem zespół nabrał okrzesania a i kolejne materiały wydawały się coraz bardziej dojrzałe.
Zaliczyłem wprawdzie kilkuletni rozbrat z twórczością grupy, ale poprzednią płytą ponownie wkradli się w moje łaski - i wiadomość o nowym albumie "Odi Et Amo" przyjąłem z pewnym podekscytowaniem. Jak się okazało nie bez przyczyn.

Kolejne zmiany składu przynoszą nam pozostawienie zaledwie szkieletu zespołu, ale może dzięki temu wynikiem jest rytmiczny krok naprzód. Brzmienie nowej płyty jest subtelne, ale i potężne. Gitary rytmiczne, ściany dźwięków w tłach, i ciężkie uderzenia bębnów, korelują z ulotną elektroniką, delikatnymi klawiszowymi motywami klawiszowymi i partiami nieprzesterowanych gitar. Zachwycony jednak jestem wokalizami. Nie dość, że teksty w naszej ojczystej mowie serwowane są dość niebanalnie pod kątem tematyki, to jeszcze paleta emocji, którymi operuje Medeah, zaskakuje. Tym razem więcej mamy krzyków, chrypy ale i zawiłych melodii.

Niespełna winylowy czas trwania nowej płyty pozostawić może pewien niedosyt, ekipa zmajstrowała bowiem album znakomity. Doprawiony ze wszechmiar, ale i nie przeładowany środkami wyrazu. Wszystkiego świadczymy tu w idealnych proporcjach, zarówno w kwestii przekazu tekstowego, jak i sferze muzycznej. Nie zabrakło mocy, melodii ale i klimatu. Artrosis w moim prywatnym rankingu właśnie wybił się na czoło zespołów metalowo gotyckich... Ich nowe kompozycje wybijają się zarówno z całej dyskografii projektu, ale też deklasują rywali.

8,5/10

Piotr Spyra
Komentarze