12.08.2020
RECENZJE
BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kuderski, Jacek - 2015 - W Nieznane
Kuderski, Jacek - 2015 - W Nieznane
Kuderski

1. Biegnę, biegnę
2. Do poranka
3. Profil w nocnym barze feat. Lanietz
4. Tyle szczęść
5. Film o znikaniu ciał
6. Mgła
7. W nieznane
8. Lilie wodne
9. Nieparzyste
10. Odmienny stan świadomości
11. Wirtualny świat
12. Złamana symetria
13. Złote lata Wyspy Skarbów

Rok wydania: 2015
Wydawca: Metal Mind Productions
https://www.facebook.com/KuderskiJacek/






Po raz trzeci basista Myslowitz melduje się solową płytą, tym razem zatytułowaną „W nieznane”. Dotąd jego albumy autorskie nie robiły wielkiego wrażenia. „Xperyment 2004-2007” był zbiorem piosenek przez lata gromadzonych w szufladzie, zarejestrowanych w domowym zaciszu., „Kolonia fabryczna” był z założenia zestawem utworów przemyślanych . Jednak żaden z nich nie zawierał kompozycji na miarę tych które Kuderski stworzył dla Myslovitz jak choćby „ Długość dźwięku samotności”, „Scenariusz dla moich sąsiadów” czy „Peggy Sue nie wyszła za mąż”. Wiadomo, życie poza kapelą macierzystą służy temu, by ujawnić swoje pomysły, które nie mieszczą się w formule zespołu. Niemniej podlegają takiej samej ocenie atrakcyjności.

Zatem jaka jest płyta „W nieznane”? Jacek Kuderski jest konsekwentny w swojej solowej twórczości. Jedno trzeba przyznać bezapelacyjnie. Potrafi tworzyć ładne piosenki . „Tyle szczęść” , „Mgła” „Lilie wodne” są tymi momentami z którymi chciałoby się obcować jak najczęściej. Syntezatorowa melancholia tworzy odpowiednio klimatyczny nastrój dla egzystencjonalnych tekstów. Śpiewem nadal nie wybiega poza charakterystyczne dla Myslovitz czy Negatywu interpretacje wokalne słów. Muzycznie pozostaje wśród brytyjskich wzorców zimnej fali lat 80-tych, traktując inspiracje jako punkt wyjścia dla rozwinięcia własnych pomysłów. Taneczne rytmy piosenki „Filmu o znikaniu ciał” lub bardziej udanej „Lilie wodne” momentami zbliżają się do twórczości New Order. Niestety takie moment jak choćby „Do poranka” czy „Biegnę, biegnę” grzeszące naiwnością nie pozwalają na wystawienie celującej cenzurki.

„W nieznane” jest płytą posiadającą niewątpliwie ten sam kod DNA co Myslowitz, nie dziwi nic, ale bez tego błysku. Jest ważnym dokumentem w pełni autorskich działań Jacka Kuderskiego, lecz bez szans na wielkie zachwyty.

6/10

Witold Żogała
Komentarze