06.07.2020
RECENZJE
ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » Votum - 2016 - :Ktonik:
Votum - 2016 - :Ktonik:
Votum


01. Satellite
02. Greed
03. Spiral
04. Blackened Tree
05. Simulacra
06. Prometheus
07. Horizontal
08. Vertical
09. Last Word

Rok wydania: 2016
Wydawca: Inner Wounds
http://www.votumband.pl/





„Harvest Moon”, poprzednie wydawnictwo warszawskiej formacji Votum było do bólu poprawne. Poprawne brzmienie, poprawne melodie, poprawne partie wokalne… niby wszystko „ok”, a jednak czegoś brakowało, tego boskiego pierwiastka, który powoduje, że płyta uzależnia od siebie i oplata ofiarę dźwiękiem…

…tym samym do :Ktonik:, nowego wydawnictwa zespołu, podchodziłem ze sporą rezerwą… powiem więcej jakoś umknął mi fakt, że w sieci pojawił się teledysk do „Satellite”. Dopiero redakcyjny kolega, otrzymawszy od wydawcy dostęp do materiału z płyty, dyskretnie zasugerował, że te dźwięki powinny mi się spodobać… w takim razie startujemy…

Na początek wspominany już „Satellite” i… tak jak mi szczęka opadła to już jej nie pozbierałem do samego końca! Po pierwsze: nowy wokalista – Bartosz Sobieraj (śpiewał również na genialnym „Tattooed Head Woman” grupy Przeciwziemia) to strzał w dziesiątkę! Ilość emocji, którą potrafi wyrzucić ze swojej krtani wręcz powala – gdy tylko „wchodzi” w sumie rzadko używane vibrato to ciary są murowane! Wokalista ma fantastyczną barwę głosu i możliwości nad którymi rozpływałem się przy okazji recenzowania Ep. Przeciwziemii - tutaj potwierdził, ze zachwyty były w pełni uzasadnione! Po drugie: muzyka – Votum dokonało jakościowego skoku! Owszem, poprzednie płyty były dobre, ale :Ktonik: to nowa jakość. Ten album to głęboki ukłon w stronę formacji takich jak Katatonia (z ostatnich lat) czy Anathema (w tym przypadku mowa o krążkach „Eternity” czy „Judgement”). Klaustrofobiczne, dekadenckie klimaty tych pierwszych są tu wszechobecne i gdyby powstała supergrupa, w której zagraliby instrumentaliści Katatonii i Vincent Cavanagh na wokalu to ich wspólne dzieło mogłoby tak właśnie brzmieć. Tu nie ma słabszych momentów, misternie budowany nastrój nie pozwala oderwać się od tego wydawnictwa nawet na chwilę! Co i rusz słuchacza atakują ciężkie, nisko zestrojone gitary, które wraz z nieco schowanymi instrumentami klawiszowymi stanowią jeden z istotnych elementów tego tygla emocji.

Czy można wskazać utwory lepsze czy gorsze? Ja nie jestem w stanie. Votum nagrali jeden z najlepszych albumów z tego typu muzyką jakie dane mi było słyszeć w ostatnich latach. Prog-rockowe inklinacje zostały zepchnięte na dalszy plan, teraz w muzyce zespołu króluje depresyjny, klimatyczny metal a panowie z Katatonii powinni zacząć się obawiać o swoja pozycję….

:Ktonik: to fantastyczny album dojrzałego już zespołu. Votum zaserwowali właśnie światu krążek, z którego muszą być dumni i który wyniósł muzykę zespołu na nowy poziom!

10/10

Piotr Michalski
Komentarze