15.12.2019
RECENZJE
DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » A Time to Hope - 2015 - Full of Doubts
A Time to Hope - 2015 - Full of Doubts
A Time to Hope - Full of Doubts


1. RosaRosa 04:07
2. Sweet T 04:50
3. VII 02:40
4. Lemon Cupcake 03:56
5. Catfish ft. Robin Renard 05:36





Rok wydania: 2015
Wydawca: Efficient Records / Dooweet
https://www.facebook.com/atimetohope/







To okładka zachęciła mnie abym sięgnął po EPkę grupy A TIME OF HOPE. Kiedy płyta zaczęła obracać się w moim odtwarzaczu oniemiałem. Te dwadzieścia minut z hakiem, sprawia że nazwa grupy nie popadnie w zapomnienie w czeluściach umysłu, a każda wzmianka w sieci o kolejnych nagraniach ekipy będzie przeze mnie skrzętnie śledzona.

Muzyka, jaką deklaruje parać się zespół to post-hardcore. Jakież to uproszenie!
Przede wszystkim jeśli chodzi o wokalizy, mamy tutaj cały przekrój środków wyrazu, od wysokich czystych partii, trochę chrypek po niskie wywrzeszczane frazy, a to typowym hardcore'owym krzykiem, a to deathowym growlem. Gitarzyści dwoją się i troją, by uzyskać nieprzejednaną postrockową ścianę, faktem jest że całość może sprawiać wrażenie ciut chaotyczne, ale tylko do momentu aż mózg przestawi się na odbiór tak gęstych wrażeń. Utwory bywają łamane rytmicznie a i w ramach jednego kawałka uświadczymy istnego crossoveru stylistycznego, od klimatycznych plam, po szalone prawie blackmetalowe patenty. Przy tak sporym zaangażowaniu gitar, wiele dobrego dzieje się w sferze sekcji rytmicznej, perkusja i bas czasami potrafią ucywilizować szalone patenty, innym razem wydają się im wtórować, czy wręcz podkład zachęca to szycia nieprawdopodobnych rzeczy na sześciu strunach. Wiele motywów i patentów następujących po sobie wbrew pozorom nie czyni utworów niespójnymi. Tak w sferze instrumentarium jak i wokali, sporo tu melodii, dzięki którym jesteśmy całość ogarnąć.

Nieprawdopodobna komasacja pomysłów podczas tych pięciu utworów, sprawia że zastanawiam się jak będzie wyglądał długograj francuzów. EPka jest po prostu rewelacyjna!
Przekonajcie się sami, bo jak to Francuzi zwykli robić - materiał znajduje się na Bandcamp.

Piotr Spyra
Komentarze