15.08.2020
RECENZJE
SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kult Mogił - 2015 - Anxiety Never Descending
Kult Mogił - 2015 - Anxiety Never Descending

KULT MOGIŁ - Anxiety Never Descending


Kult Mogił - Anxiety Never Descending

1. Anxiety Never Descending
2. Threnody
3. Serene Ponds
4. Początek Wrażeń
5. The Width of a Forehead
6. Palliative Messiah

Rok wydania: 2015.
Wydawca: Pagan Records.
https://www.facebook.com/kultmogil/





W bezmiarze internetowych czeluści spotkałem się z opinią, zagraniczną co ciekawe, iż Polska black i death metalem stoi. Cóż, trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza, że mamy wielu naprawdę dobrych reprezentantów w tej dziedzinie, a ostatnimi czasy co rusz pojawiają się jakieś nowe kapele.

Jednym z takich nowych zawodników na metalowym boisku jest tarnowskie trio o dźwięcznej nazwie „Kult Mogił” założone w 2014 roku, debiutujące albumem „Anxiety Never Descending” z roku 2015, określanym jako „soundtrack potępienia i powolnej śmierci”. Cóż… srogo, ale coś w tym jest… 6 zróżnicowanych utworów w iście funeralnym nastroju i prawie 40 minut bezkompromisowej podróży przez pomrokę przygniatającego i chropowatego brzmienia.

Album tarnowskiej ekipy jest o tyle ciekawy, że trudno go jednoznacznie zaszufladkować do konkretnego gatunku metalu, a dość rozbudowane kompozycje nie mają jednolitej i nudnej struktury. Zespół dość umiejętnie lawiruje między gatunkami ciężkiego grania i niczym w wielkim, przypalanym ogniem kotle, tworzy zmyślną mieszankę death i black metalu przyprawianą pożogą, z dodatkiem przygnębiającego doomu, który daje się we znaki chociażby w postaci „The Width of a Forehead”. Skutecznie unika monotonii, a swoboda z jaką miesza się ponury klimat i tempo utworów, powoduje, że słucha się tej płyty z dużym zainteresowaniem. Od konkretnych ciosów na starcie za sprawą tytułowego utworu, poprzez porażający „Początek Wrażeń”, aż do „Palliative Messiah”, którego początek śmiało może stanowić upiorny motyw do filmu grozy, koniec zaś to iście death metalowa gonitwa.

„Anxiety Never Descending” to dość ciekawa metalowa hybryda, zaś Kult Mogił warto zapamiętać, gdyż drzemie w nim spory potencjał, który miejmy nadzieję w przyszłości zostanie srogo wykorzystany.

7/10

Robert Cisło
Komentarze