20.02.2020
RECENZJE
BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - R » Riverside - 2016 - Eye of the Soundscape
Riverside - 2016 - Eye of the Soundscape

RIVERSIDE - Eye of the Soundscape


Riverside

CD 1:
1. Where The River Flows (10:53)
2. Shine (4:09)
3. Rapid Eye Movement (2016 mix) (12:40)
4. Night Session - Part One (10:40)
5. Night Session - Part Two (11:35)

CD 2:
1. Sleepwalkers (07:19)
2. Rainbow Trip (2016 mix) (06:19)
3. Heavenland (04:59)
4. Return (6:50)
5. Aether (08:43)
6. Machines (03:53)
7. Promise (02:44)
8. Eye Of The Soundscape (11:30)

Rok wydania: 2016
Wydawca: Kscope/Mystic
http://www.riversideband.pl




…przedwczesna śmierć Piotra Grudzińskiego po dziś dzień wydaje się czymś nierealnym, nierzeczywistym, czymś co nie miało prawa się wydarzyć… był to szok dla jego najbliższych, kolegów z zespołu i całego muzycznego świata… na chwilę machina Riverside zamarła w bezruchu na skraju przepaści… Dziś już wiemy, że muzycy postanowili kontynuować działalność w trzyosobowym składzie, a „Eye of the Soundscape” to swoista klamra, płyta zamykająca jakże piękny rozdział w historii tej warszawskiej formacji.

Riverside od dawna przejawiali zainteresowanie ambientowymi, hipnotycznymi dźwiękami. Osoby, które bacznie śledzą karierę zespołu wiedzą, że w sercach muzyków zajmowały one istotne miejsce a upust tym fascynacjom dawali w postaci utworów na Epkach czy w rozszerzonych wersjach kolejnych albumów. Kompozycje te postanowiono zebrać razem i wydano w postaci dwupłytowego wydawnictwa. To jednak nie one są tu najważniejsze.

Na albumie znalazły się ostatnie utwory, w których nagraniach wziął udział nieodżałowany Grudzień. Mowa o trwających ponad trzydzieści minut "Where The River Flows", "Shine", "Sleepwalkers" i "Eye Of The Soundscape". Szczególne wrażenie wywołuje otwierający całość “Where The River Flows”. Gdy pośród klimatycznego, podszytego elektroniką dźwiękowego tła pojawiają się dźwięki gitary to gardło się ściska a po plecach przebiega dreszcz – partie Piotra Grudzińskiego, choć stanowią tu jedynie element większej całości, odpowiadają za niezwykłą atmosferę która tu panuje. "Shine" to niemal przebojowy kandydat do ambitnych list przebojów, "Sleepwalkers" hipnotyzuje swą transowością a ostatni z tej czwórki to niezwykle klimatyczny i wyciszony tytułowy, onirtyczny „Eye Of The Soundscape”.

Dziwna to płyta, płyta inna, płyta, która już zawsze będzie wspominana i kojarzona z jednym wydarzeniem. Nie jest to muzyka, której da się słuchać bez odpowiedniego przygotowania i o każdej porze dnia i nocy – to dźwięki na długie jesienne wieczory, gdy za oknem szaruga a człowieka nachodzi nostalgia...

Piotr Michalski
Komentarze