15.08.2020
RECENZJE
SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kult - 2016 - Wstyd
Kult - 2016 - Wstyd

Rock Area
- Płyta Miesiąca / wybór redakcji -
(PAŹDZIERNIK 2016)

KULT - Wstyd


KULT - Wstyd

1. Jeśli będziesz tam
2. Madryt
3. To nie jest kraj dla starszych ludzi
4. Wstyd
5. Cisza nocna
6. Dwururka
7. Bezbronni w furii
8. Odejdę
9. To nie jest zbrodnia
10. Pęknięty dom część 1
11. Pęknięty dom część 2
12. Apokalipsa

Rok wydania: 2016
Wydawca: SP Records
http://kult.art.pl/





Kult to dobrze naoliwiona maszyna, czego dowodem najnowszy krążek „Wstyd”. Pomimo tego, że żadna z ostatnich kilku płyt nie ma szans równać się z ich najlepszymi dziełami z lat osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, zespół nie obniża drastycznie lotów. Powiem więcej - czternasty studyjny album to nawet zwyżka formy. Muzycznie czuć świeżość (więcej miejsca dostała sekcja dęta, co może tylko cieszyć), ale ani przez chwilę nie ma się wątpliwości kto w głośnikach gra. Sprawdzone patenty tutaj znajdziemy, proste i celne teksty Kazika Staszewskiego również, nie brakuje także dobrych melodii. Faworyci? Industrialny utwór tytułowy, funkowa „To nie jest zbrodnia”, napędzany pulsacją basu „Jeśli będziesz tam” czy „Odejdę”, gdzie słyszalny jest wpływ orientu. Wstydu nie ma, jest za to radość z słuchania.

Szymon Bijak



Nie przepadam za pobocznymi projektami Kazika Staszewskiego - KNŻ czy Buldogiem. Uważam,że tam rozmienia się na drobne. Natomiast do Kultu miałem i mam szacunek. Czasy nastały takie, że muzyka tworzona przez weteranów typu Maleńczuka, Big Cyc czy T. Love, że o Kulcie nie wspominając - znów tak jak za czasów komuny schodzi do podziemia. Aby dobrze opisywać otaczającą nas rzeczywistość wtedy posuwano się do różnego rodzaju inteligentnych domysłów, niedokończonych zdań itp. Tym tropem idzie Kazik na nowej płycie. Aby dobrze został zrozumiany nie posuwa się do zdań wypowiedzianych wprost. Wie, że jego słuchacz doszuka się sensu myśli gdzieś pomiędzy zdaniami, a także i nutami. Całość dopełnia genialna gra pozostałych muzyków. Kult w najlepszym wydaniu. Stety lub może niestety piosenki z tej płyty nie będą grane w stacjach radiowych - nawet tych, które uważają się za rzetelne i wolne od dzisiejszej władzy. Warto jeszcze nadmienić dość kontrowersyjną, ale jakże genialnie opisującą całość, okładkę. Muszę przyznać,że jest to jedna z najciekawszych okładek jakie widziałem w ostatnim czasie.

Mariusz Fabin

Komentarze