29.03.2017
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
RECENZJE

• SOUNDS LIKE THE END OF THE WORLD - Stories
• DERANGED - Struck By A Murderous Siege
• FRANK CARTER & THE RATTLESNAKES - Modern Ruin
• SATYRICON - Satyricon
• ANATHEMA - Judgement
• T - Epistrophobia
• WINE GUARDIAN - Onirica
• EVERYTHING BEHIND - Man From Elsewhere
• HEE - System Otwarcia
• ALICE IN NEVERLAND - L'Ile aux trésors
• LONELY ROBOT - Please Come Home
• THORNS - Stellar Deceit - Live in Oslo
• CIRYAM - Desires
• DORMANT DISSIDENT - Knightmares
• LUX PERPETUA - The curse of the Iron King
• WINGER - Karma
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROGROCKFEST 2017 - Legionowo
• SIENA ROOT, BRAIN CONNECT - Chorzów
• CETI - Łódź
• DISPERSE, RETROSPECTIVE, AYDEN - Piekary Śl.
• DEVIN TOWNSEND PROJECT, BETWEEN THE BURIED AND ME, LEPROUS - Kraków
• HAMMERFALL, GLORYHAMMER, LANCER - Warszawa
• HAPPYSAD - Sosnowiec
• ACID DRINKERS - Sosnowiec
• THE HUMPS - Piekary Śląskie
• INO-ROCK 2016 - Inowrocław

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• IRON MASK - Dushan Petrossi
• BURNING POINT - Pete Ahonen
• NOCNY KOCHANEK - Ojciec Arkadiusz
• MEMOCRASHER
• EDEN'S CURSE - Paul Logue
• KILLSORROW - Michał Sokół
• RIVERSIDE - Mariusz Duda

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview
• GUNSEN - The Adventure Of The Devil's Note - Review

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Q » Qaanaaq - 2016 - Escape From The Black Iced Forest
Qaanaaq - 2016 - Escape From The Black Iced Forest

QAANAAQ - Escape From The Black Iced Forest




1. Body Walks
2. Eskimo's Wine Is A Dish Best Served Frozen
3. Untimely At Funerals
4. High Hopes
5. Red Said It Was Green


Rok wydania: 2016
Wydawca: Metal Scrap Records
https://www.facebook.com/qaanaaqmetalband/




Qaanaaq w północno-zachodniej Grenlandii, utożsamiana niegdyś z krańcem świata - Ultima Thule, jest jedną z najdalej położonych na północ miejscowości na świecie, ale to także nazwa włoskiego zespołu z Bergamo, debiutującego albumem „Escape From The Black Iced Forest”. Cóż, mogłoby się wydawać, iż temat skutej lodem północy to w głównej mierze domena black metalowych kapel, tudzież grup pokroju Amon Amarth, hołubiących piękno tradycji i mitologii nordyckich. Tym razem mamy do czynienia z czymś w rodzaju awangardowo-progresywnego doom metalu, podanego w bardzo ładnej oprawie graficznej z dominantą błękitów, utrzymanej w komiksowej estetyce, a do tego zmyślnie opracowane i trudne do rozszyfrowania zarazem logo z nazwą zespołu.

W zasadzie mógłbym napisać, że płyta ta zabiera słuchacza w podróż przez mroki i dzieje surowej krainy, bo doświadczyć tu można opowieści zarówno o apokalipsie z trupami w tle, jak i nawiązujących do Eryka Rudego, przekonującego niegdyś, iż północny ląd jest miejscem idealnym do zasiedlenia. Jednak dla mnie, ta podróż jest nudna.

Aranżacje długie niczym maidenowskie kompozycje, utrzymane w tempach średnich i wolnych, ogólnie nie powalają przesadną wirtuozerią, choć zdarzają się bardzo dobre momenty. Riffy bardzo proste, niekiedy wręcz prymitywne, a brzmienie gitary bywa okropnie plastikowe i irytująco brzęczące. Rozbudowane partie klawiszowe, nadają co prawda smaku utworom, ale często niestety dźwiękami swymi przypominają rzewne melodie z plików midi tudzież gier rodem z archaicznego 8-bitowca i chwilami bardziej przeszkadzają niż urzekają. Chociaż to poniekąd doom metal, to brakuje w tym wszystkim solidnego uderzenia i krzty charyzmy, bo ani to zbyt mocne, ani zadziorne i mimo przejętego growlu wokalisty materiał na debiucie włoskiej ekipy nie przygniata ciężarem, a i emocji w tym raczej mało.

Wszystko to powoduje, że album nie wywiera na mnie jakiegoś szczególnie pozytywnego wrażenia i w ogólnej ocenie wypada nijako. Nawet cover „High Hopes” nie podnosi zbytnio atrakcyjności niniejszego wydawnictwa, choć wykonaniem idealnie pasuje do reszty kompozycji znajdujących się na „Escape From The Black Iced Forest”.

Nie jest to porywający album.

3,5/10

Robert Cisło
Komentarze
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?