10.08.2020
RECENZJE
STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » Eyes Wide Shot - 2016 - Back From Hell
Eyes Wide Shot - 2016 - Back From Hell

EYES WIDE SHOT - Back From Hell


EYES WIDE SHOT - Back From Hell

1 Waiting In Vain
2 A Glimpse Of Me
3 My Redemption
4 Lost For You
5 Lisp Off My Lips
6 Back From Hell
7 Under The Knife
8 Living The Dream
9 See What I've Seen
10 Watch Me

Rok wydania: 2016
Wydawca: -
https://www.facebook.com/pg/Eyeswideshotband/


Z uwagi na okładkę wydawnictwa, "Back from Hell" zespołu EYES WIDE SHOT, przeleżało na redakcyjnej półce nieco dłużej niż wymagałaby tego przyzwoitość. Prawda jest taka, że mało kto miał ochotę zapoznać się z materiałem, po zobaczeniu grafiki zdobiącej front. Obawiam się że podobne wrażenie może album zrobić na postronnym odbiorcy w sklepie muzycznym, a nawet na platformie cyfrowej.

A prawda jest taka, że możemy wiele stracić, bo muzyka uprawiana przez Francuzów warta jest uwagi. Zespół w formule niespełna trzech kwadransów zawarł wszystko co w nowoczesnym roku najbardziej pociągające. Jest wokal, który może być w pewnych rejestrach uznany za kontrowersyjny, jest cała masa energii dostarczona nam przez gitarowe riffy, a sporo smaczku dodaje podłożona z wyczuciem (lecz nie umiarem) elektronika.
Wrócę do wokaliz, mamy tu wysokie tony i sporo wrzasków, ale generalnie serwowanie melodyjnych fraz sprawia, że głos Florenta Curatola może być odbierany w kategoriach punkrockowych. Potężna, czysta produkcja spore dawki scratchy z kolei ustawiają album w ramach mainstreamowego rocka. Sporo tu emocji, przysłowiowego kopa i na pęczki fajnych melodii.

Niby na albumie znajdziemy elementy składowe od wspomnianego punk rocka po przeróżne odmiany metalu, jednak nie polecę tej płyty szerokiemu spektrum odbiorców. Ten album - owszem - zaakceptuje fan jakiegokolwiek odłamu muzyki rockowej, ale pod warunkiem że jest to osoba z otwartym umysłem. EYES WIDE SHOT przełamują granice, a robią to ze sporym wyczuciem i gracją.

Ja jestem ukontentowany zawartością krążka, jego oprawą niekoniecznie - i bezczelnie odbiorę za nią punkt od oceny końcowej, tego świetnego albumu.

7,5/10

Piotr Spyra



Komentarze