28.01.2020
RECENZJE
ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » Eyes Wide Shot - 2016 - Back From Hell
Eyes Wide Shot - 2016 - Back From Hell

EYES WIDE SHOT - Back From Hell


EYES WIDE SHOT - Back From Hell

1 Waiting In Vain
2 A Glimpse Of Me
3 My Redemption
4 Lost For You
5 Lisp Off My Lips
6 Back From Hell
7 Under The Knife
8 Living The Dream
9 See What I've Seen
10 Watch Me

Rok wydania: 2016
Wydawca: -
https://www.facebook.com/pg/Eyeswideshotband/


Z uwagi na okładkę wydawnictwa, "Back from Hell" zespołu EYES WIDE SHOT, przeleżało na redakcyjnej półce nieco dłużej niż wymagałaby tego przyzwoitość. Prawda jest taka, że mało kto miał ochotę zapoznać się z materiałem, po zobaczeniu grafiki zdobiącej front. Obawiam się że podobne wrażenie może album zrobić na postronnym odbiorcy w sklepie muzycznym, a nawet na platformie cyfrowej.

A prawda jest taka, że możemy wiele stracić, bo muzyka uprawiana przez Francuzów warta jest uwagi. Zespół w formule niespełna trzech kwadransów zawarł wszystko co w nowoczesnym roku najbardziej pociągające. Jest wokal, który może być w pewnych rejestrach uznany za kontrowersyjny, jest cała masa energii dostarczona nam przez gitarowe riffy, a sporo smaczku dodaje podłożona z wyczuciem (lecz nie umiarem) elektronika.
Wrócę do wokaliz, mamy tu wysokie tony i sporo wrzasków, ale generalnie serwowanie melodyjnych fraz sprawia, że głos Florenta Curatola może być odbierany w kategoriach punkrockowych. Potężna, czysta produkcja spore dawki scratchy z kolei ustawiają album w ramach mainstreamowego rocka. Sporo tu emocji, przysłowiowego kopa i na pęczki fajnych melodii.

Niby na albumie znajdziemy elementy składowe od wspomnianego punk rocka po przeróżne odmiany metalu, jednak nie polecę tej płyty szerokiemu spektrum odbiorców. Ten album - owszem - zaakceptuje fan jakiegokolwiek odłamu muzyki rockowej, ale pod warunkiem że jest to osoba z otwartym umysłem. EYES WIDE SHOT przełamują granice, a robią to ze sporym wyczuciem i gracją.

Ja jestem ukontentowany zawartością krążka, jego oprawą niekoniecznie - i bezczelnie odbiorę za nią punkt od oceny końcowej, tego świetnego albumu.

7,5/10

Piotr Spyra



Komentarze