16.12.2019
RECENZJE
DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - E » Eclipse - 2017 - Monumentum
Eclipse - 2017 - Monumentum

Rock Area
- Płyta Miesiąca / wybór redakcji -
(Marzec 2017)

ECLIPSE - Monumentum


eclipse

01 Vertigo
02 Never Look Back
03 Killing Me
04 The Downfall Of Eden
05 Hurt
06 Jaded
07 Born To Lead
08 For Better Or For Worse
09 No Way Back
10 Night Comes Crawling
11 Black Rain

Rok wydania: 2017
Wydawca: Frontiers
http://www.eclipsemania.com/



Od „Monumentum” zaczęła się moja osobista przygoda z twórczością ECLIPSE. Szwedzi nagrali świetny album - jest on pełen rockowej werwy, energii oraz odpowiedniej mocy.

To materiał piekielnie melodyjny, pełen charakterystycznych motywów; świadomy i dojrzały. Często do niego wracam i tak już pewnie pozostanie.

Marcin Magiera




Karierę ECLIPSE śledzę bodaj od debiutu. Kiedy jeszcze nie mówiło się o sleeze, to był zespół który do hard rockowego grania wnosił sporo świeżości, a od cukierkowatości AORu udało mu się stronić.
Co ciekawe żadnej ich kolejnej płyty nie wyczekuję z wypiekami na twarzy, bo bieżące wydawnictwo jeszcze pobrzmiewa w mojej głowie - i każdorazowo jestem przekonany, że nie da się w tym gatunku skomponować nic bardziej porywającego. Za każdym razem się mylę.

Monumentum jest świetną płytą. Genialnie brzmi. Zawiera masę nośnych melodii sporo rockowej rytmiki i solówek zatrzęsienie. Co ważne znowu udaje im uciec się od macek banału czy przesłodzenia. Chyba nawet w utwory wkradło się więcej przestrzeni i klimatu niż zwykle.
To jedna z tych płyt gdzie wgryźć potrafi się każdy utwór - zazwyczaj jednak z uwagi na ilość przesłuchań najchętniej nuci się single.

Piotr Spyra
Komentarze