23.01.2020
RECENZJE
BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » ACCEPT - 2017 - The Rise of chaos
ACCEPT - 2017 - The Rise of chaos

Rock Area
- Płyta Miesiąca / wybór redakcji -
(Sierpień 2017)
ACCEPT - The Rise of Chaos


ACCEPT - The Rise of chaos

1. Die by the sword
2. Hole in the head
3. The Rise of chaos
4. Koolaid
5. No regrets
6. Analog man
7. What's done is done
8. Worlds colliding
9. Carry the weight
10. Race of extinction

Wydawca: Nuclear Blast
Rok wydania: 2017
http://www.acceptworldwide.com








Ostatni czas to trudny okres dla ciężkiej muzyki. Mało jej w radiu, kanały TV gdzie puszczane są klipy metalowych i rockowych kapel też również praktycznie nie istnieją. Jedynym sposobem by mieć kontakt z ciężką muzyką to oczekiwanie na kolejne krążki starych, klasycznych kapel. Te niestety z racji wieku wykruszają się z roku na rok. Na szczęście istnieje jeszcze kilka legendarnych zespołów. Takim zespołem bez wątpienia jest Accept. Na szczęście zespół od wielu lat trzyma bardzo wysoki poziom, pomimo roszad wewnątrz grupy. Nie ukrywam,że "Rise of chaos" była jedną z kilku przeze mnie wyczekiwanych płyt w tym roku. I nie zawiodłem się. Accept wymieniwszy persony na stanowisku gitarzysty i perkusisty nagrał bardzo dobry, ciężki ale i melodyjny album. Na szczególną uwagę zasługują tu chociażby numer tytułowy czy "Koolaid". Bez wątpienia jedna z najciekawszych płyt roku 2017

Mariusz Fabin




Koncertowe hymny, moc wziętą rodem z lat osiemdziesiątych podrasowaną sterylną produkcją , heavy luz z chrypką Marka Tornillo , oto zawartość najnowszego albumu Accept. To nic, że w przebojowym „Die By The Sword” przemycili zaiwaniony Metallice gitarowy riff z „Seek and Destroy”, w końcu to już ta sama rodzina rockowych weteranów. Ważnym jest fakt, że słuchanie „The Rise of Chaos” cieszy metalowe serce fana.

Witold Żogała




Wprawdzie nie jest to mój ulubiony album sierpnia, ale załapał się na podium. Dlaczego? Otóż dlatego że nowe oblicze ACCEPT trafia w moje gusta. Uważam ze w nowej odsłonie nie nagrali słabego albumu, powiem więcej, trzymają porządny poziom. Każdy kawałek który serwują to murowany heavy metalowy hymn i to zarówno rytmicznie jak i jeśli chodzi o solówki. W sercę otuchę wlewa też fakt, że zatrudnienie w zespole znalazł Uwe Lulis, którego lubie jeszcze z czasów Grave Digger. A "The Rise of chaos"? Kawał rasowego metalowego mięcha - po prostu!

Piotr Spyra
Komentarze