14.12.2019
RECENZJE
DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » SZCZERBIEC, MICHAŁ - 2017 - Stany skupienia
SZCZERBIEC, MICHAŁ - 2017 - Stany skupienia

MICHAŁ SZCZERBIEC - Stany skupienia


Michał Szczerbiec – Stany skupienia

1. Blues do nieskończoności
2. Stany skupienia
3. Feeling fine
4. In my arms
5. Prawo przyciągania
6. Bilet ulgowy
7. Manekin
8. Seria fortunnych zdarzeń
9. Życzenie
10. Pióra
11. Crazy
12. Ołowiany żołnierz
13. Rainbow blues
14. Wciąż ten sam
15. Ciężko wytłumaczyć
16. Dziurawe serce
17. Niewidzialny mur
18. Szachy
19. Serce na tacy
20. The Secret

Rok wydania: 2017
Wydawca: Michał Szczerbiec
https://www.facebook.com/michalszczerbiec/





Michał Szczerbiec – muzyk i aktor w jednej osobie. Solista, muzyk sesyjny oraz gitarzysta. Autor wielu kompozycji instrumentalnych publikowanych, kilkukrotnie wyróżniany w konkursie gitarowym "Solo Życia" organizowanym przez znanego z Budki Suflera Mieczysława „Mechanika” Jureckiego.

Szczerbiec przyznaje się do zacnych gitarowych wzorców, warto więc powiedzieć: sprawdzam. „Blues do nieskończoności” - przyjemnie kołyszący utwór, utrzymany w klimacie Dire Straits (słychać, że twórca zafascynowany jest gitarowym brzmieniem Marka Knopflera). Naprawdę obiecujące otwarcie płyty. To samo można napisać o drugim w kolejności utworze tytułowym (gdzie sympatycznym dodatkiem są jeszcze partie smyczkowe). Jest jednak pewien problem z tym albumem... W konwencji jaką wybrał sobie Michał Szczerbiec (wspomniany wyżej Knopfler, Chris Rea, ale też poezja śpiewana) przebrnięcie przez dwadzieścia utworów (77 minut!) za jednym razem to nie lada wyzwanie. Co prawda szef próbuje na różne sposoby urozmaicać ten materiał: a to angielskimi tekstami, a to żeńskim wokalem lub dziecięcym chórkiem, ale efektu lekkiego znużenia nie sposób uniknąć.

Następnym razem fajnie byłoby trochę pohamować zapędy do ilości piosenek na płycie, a będzie naprawdę fajnie!

6/10

Robert Dłucik

Komentarze