23.11.2017
RECENZJE

• PROPHETS OF RAGE - Prophets of rage
• TNNE - Wonderland
• INFRINGEMENT - Transition
• DUALITY - Archeology (EP)
• DAWN OF DISEASE - Ascension Gate
• COCHISE - The Sun Also Rises For Unicorns
• STRACHY NA LACHY - Przechodzień o wschodzie
• THAW - Decay/Advance
• SUN Q - Charms
• STOLEN MEMORIES - Paradox
• KARCER - Babel
• MOTHER OF MILLIONS - Sigma
• RUNNING WILD - Under Jolly Roger
• [STÖMB] - Duality (Ep)
• DRAKKAR - Diabolical empathy
• TESTAMENT - Brotherhood of a Snake
• GILOTYNA - Hate Speech
• THE ADEKAEM - Sound Coloring
• ghUSa - ÖSWEDEME
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa
• BELIEVE - Katowice / Przedpremierowy odsłuch płyty
• MILLENIUM, METUS, FIZBERS - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky
• KAIPA - Hans Ludin

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » PROFANITY - 2017 - The Art of Sickness
PROFANITY - 2017 - The Art of Sickness

PROFANITY - The Art of Sickness


PROFANITY - The Art of Sickness

01. The Great Obstacle
02. Who Leaves Stays
03. Mouth of Nepotis
04. Recreating Bliss
05. Specific Souls
06. Better Left Alone

Rok wydania: 2017
Wydawca: Apostasy Records
http://www.profanity.de/





To co czeka słuchacza na „The Art of Sickness” to istny huragan dźwięków w cholernie intensywnej formie; wybuchowa mieszanka progresywnego death metalu o technicznie wysokim zaawansowaniu. Zawiera muzykę, której walory powinni docenić sympatycy twórczości m.in. takich grup jak BEYOND CREATION, DYING FETUS, IMMOLATION, OBSCURA czy też SUFFOCATION.

Sprawcą żywiołowej zawieruchy jest niemiecka grupa PROFANITY, która mimo ćwierćwiecza na karku, do dnia dzisiejszego, dorobiła się jedynie trzech albumów?! Nie wchodząc jednak w szczegóły wydawniczej opieszałości skupmy się na zawartości ich najnowszego krążka. Tą ewidentnie cechuje nieskończone bogactwo dźwiękowe. Bez dwóch zdań jest to materiał diabelnie energetyczny; łączy w sobie niepohamowaną brutalność, dziką agresję death metalu oraz techniczny blichtr o progresywnym kolorycie. Sprzyjają temu eksplodująco - intensywne partie gitary solowej. To właśnie ten element wyróżnia zespół na tle licznej konkurencji. Thomas Sartor, nie dość, że dociąża kompozycje głębokim growlem, to jeszcze sieje gitarowymi solówkami w sposób tak niezwykle intensywny, że można się czasem pogubić. Nie rezygnuje przy tym z melodii, a co pewien czas wplata fragmenty - mniej lub bardziej - przywołujące na myśl muzyczne motywy (spoza sceny metalowej). Nierzadko można też odnieść wrażenie, że dany utwór to jeden wielki pokaz gitarowych fajerwerków - dla koneserów wirtuozerii sześciu (siedmiu i więcej) strun „The Art of Sickness” może stanowić miłą niespodziankę. Nie gorsze wrażenie robi aktywna sekcja rytmiczna - w tej materii nie ma mowy o marazmie i wycofaniu. Duet Hassmann/Unzner z impetem broni maszynowej odpowiednio napędza precyzyjny mechanizm rozgrzewając go do czerwoności. Dominują intensywne podziały rytmiczne suto zakrapiane salwami podwójnej stopy oraz nagłe i liczne zwroty akcji. W zasadzie żaden motyw nie utrzymuje się dłużej niż kilka sekund; zaraz następuje nagły cios, wtrącenie instrumentalne czy też dziwny akcent, a za moment pojawia się coś nowego - to istny żywioł! Na płycie dzieje się tak dużo, że ciężko to wszystko ogarnąć (szczególnie podczas kilku pierwszych odsłuchów). Można odnieść wrażenie, że panowie nieco przesadzili pod względem kompensacji i mnogości aranżacyjno - kompozytorskiej. Nie można jednak odmówić niemieckiemu trio efektywności o wirtuozerskim kolorycie - precyzja oraz umiejętności techniczne robią ewidentnie pozytywne wrażenie. Ten aspekt jest głównym atutem i orężem tego zespołu. PROFANITY można traktować jako morderczą maszynę, gdzie każdy element niezawodnie współgra z kolejnym, a to w tym przypadku przekłada się na zwiększoną skuteczność oraz wzrost siły rażenia.

Dopełnienie eksplodującej zawartości muzycznej stanowi wybuchowa oprawa graficzna autorstwa Pära Olofssona, którego prace od lat zdobią fronty wydawnictw z pogranicza metalowej ekstremy. Obraz idealnie odzwierciedla złożoność utworów oraz natłok wielorakich form. Pozytywne wrażenie robi także wnętrze digipacka, a szczególnie czytelna prezencja tekstów - nie ma problemów z ich odczytaniem. Warto również nadmienić, że na „The Art of Sickness” pojawili się znamienici goście jak np. wokalista Ricky Myers czy oraz gitarzysta Terrance Hobbs (obaj mogą być słusznie kojarzeni z SUFFOCATION), Christian Münzner (ETERNITY'S END, ex-OBSCURA) czy też gardłowy SINISTER, Aad Kloosterwaard, który użyczył swego głosu w „Better Left Alone”.

Myślę, że zwolenników brutalnego death metalu w progresywnym wydaniu do nowego wydawnictwa PROFANITY specjalnie nakłaniać nie trzeba. Niemcy bez dwóch zdań znają się na rzeczy co potwierdza wysoce aktywny „The Art of Sickness”. Album stanowi połączenie niebanalnej produkcji, dźwiękowej ekspresji oraz ideowego bogactwa; jest przy tym niezwykle intensywny, zawiły, a co za tym idzie także wymagający.

8/10

Marcin Magiera


Komentarze