24.01.2020
RECENZJE
ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - F » FIZBERS - 2017 - First Mind
FIZBERS - 2017 - First Mind

FIZBERS - First Mind


 FIZBERS - First Mind

1. Flight 1:34
2. Factory 7:12
3. Normality 5:11
4. Life Is a Game 5:22
5. Lady With No Real Name 4:22
6. First Mind 6:22
7. Not Enough Trust 3:28
8. Truth 3:57
9. Death 4:24
10. Ashes 9:16

Rok wydania: 2017
Wydawca: Lynx Music
https://www.facebook.com/Fizbers








Są młodzi, pełni zapału, właśnie wydali swój debiutancki album a w ramach promocji mieli okazję otwierać koncert grupy Millenium. O kim mowa? O Fizbers! Krakowskie trio, w składzie Szymon Kubala (gitary), Dominik Pawlus (perkusja, klawisze) oraz Dawid Lewandowski (bas, wokal), ze wsparciem skrzypaczki Jadwigi Lewandowskiej [czy to ta sama Jadwiga, która zgubiła się na wspomnianym koncercie tuż przed bisem? Kto był ten wie o co chodzi ;-) ] wydało właśnie krążek „First Mind” a jeżeli weźmiemy pod uwagę, że panowie nie są jeszcze pełnoletni to należą się wyrazy uznania!

„First Mind” wypełniają dźwięki, które z czystym sumieniem można nazwać neoprogresywnym rockiem. Może momentami jest nieco kwadratowo, gdzieś tam nie do końca pasuje polskawy język angielski, a i wokalista musi jeszcze nieco popracować nad swoim warsztatem, ale oni mają po 16/17 lat i rzucili się na muzykę, której młodzież nie słucha, o której często nie wie, i która nie jest łatwa do zagrania! Zespołowi należą się ogromne brawa za odwagę! Ten krążek, albo na zawsze pozostanie ciekawostką, albo przy uporze, konsekwencji i kolejnych wydanych płytach za kilka lat będzie białym krukiem. Wypełniające album utwory mogą się podobać, mają zwartą i przemyślaną budowę, nie mamy chaosu, który często towarzyszy debiutom, do tego dodajmy gitarzystę, który już teraz potrafi zachwycić swoją grą!

Kurczę, lubię ten album…. Możliwe, że gdyby nagrali go 40-latkowie to wszystkie zalety tego wydawnictwa stałyby się jego wadami, ale stworzyła go grupa młodych zapaleńców i chwała im za to – jeszcze polski prog nie umarł! Są następcy!

6,5/10

Piotr Michalski
Komentarze