16.11.2018
RECENZJE

• CRYONIC TEMPLE - In Thy Power
• ARION - Life Is Not Beautiful
• KOBONG - Chmury Nie Było
• KOBONG - Kobong
• DROWN MY DAY - The Ghost Tales
• MARILLION - Marbles
• BEHEMOTH - I Loved You At Your Darkest
• HERE ON EARTH - Thallium
• LORIEN - Sny Moje
• VAN HALEN - 1984
• INDIGNITY - Realm of Dissociation
• DREAM THEATER - Dream Theater
• LEAP DAY - Timelapse
• SAXON - Saxon
• DEMONICAL - Chaos Manifesto
• FEVER - Obey
• BLACK COUNTRY COMMUNION - 2
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław
• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków
• PROG IN PARK - Warszawa
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• JENNER - Marija Dragićević
• ADMINISTRATORR ELECTRO - Bartosz Marmol
• MANIMAL - Samuel Nyman
• ISCARIOTA - Justyna Szatny
• ALBION - Jerzy Antczak
• LAURA COX
• TWO TIMER
• SZKLANE OCZY

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » COCHISE - 2018 - Swans And Lions
COCHISE - 2018 - Swans And Lions

COCHISE - Swans And Lions


COCHISE - Swans And Lions

1. 16
2. Cristal
3. Neverland
4. Tick Tack Toe
5. Beautiful Destroyers
6. Pain of God
7. Winter
8. Control
9. Storm
10. Swans
11. ...and Lions
12. Secrets (Bonus track)

Rok wydania: 2018
Wydawca: MMP
https://www.facebook.com/cochiserock





Trzy lata po udanym „The Sun Also Rises For Unicorns” białostocki Cochise powraca z nowym krążkiem! „Swans And Lions” to już piąty rozdział, coraz ciekawszej, historii tworzonej przez zespół. Zanim jednak o muzyce, sprawa formalna :-) W zespole pojawił się nowy perkusista i jest nim niezwykle żywiołowy na scenie i stonowany poza nią (w każdym razie takie odniosłem wrażenie) Adam „Argon” Galewski. Muszę przyznać, że swoją grą wniósł do muzyki sporo świeżości. Poprzedni „rytmiczny” zespołu, Czarek Mielko, to metalowiec z krwi i kości co było słychać w jego grze, Adam jest inny, bardziej finezyjny i gra z większym luzem, co idealnie wpasowało się w styl Cochise.

Dwanaście utworów, które tu się znalazły to kolejna porcja mrocznych historii otoczonych dźwiękami z pogranicza rocka, grunge i metalu. Znakomicie w płytę wprowadza energetyczny „16” – jest żywiołowy i pełen motoryki co sprawia, że znakomicie sprawdza się na koncertach (zespól zagrał go miedzy innymi na urodzinowym koncercie naszego portalu). Nie jest on jednak wyznacznikiem całości, Cochisa mają do powiedzenia znacznie więcej. Tym sposobem mamy tu gruge’owy walec w stylu Alice in Chains z "gościnnym udziałem Kinga Diamonda" ;-) – „Cristal”, ale i rewelacyjny, podszyty punkową energią „...and Lions” ze znakomitym zwolnieniem, którego nie powstydziłoby się SOAD i ciekawym, wyciszonym zakończeniem z plemiennymi okrzykami w tle. Z podobnym zabiegiem mamy do czynienia w „Beautiful Destroyers”, z tą małą różnicą, ze tutaj plemienne zaśpiewy wprowadzają w utwór. Intrygująco wypada rownież, nieco odstający od reszty, „Pain of God”, w którym perkusyjny podkład został wzbogacony elektronicznym „posmakiem”.

Cochise rosną w siłę – kolejne płyty są coraz ciekawsze i z przyjemnością obserwuję jak zespół mozolną pracą i konsekwencją buduje swoją pozycję. Wyborni instrumentaliści i rasowy grunge’owy wokalista to może nie zawsze jest przepis na komercyjny sukces, ale Cochise nie dążą do niego za wszelką cenę. Nie stosują tanich chwytów (a mają ku temu możliwości) za co należy im się ogromny szacunek! HOWGH!

9/10

Piotr Michalski
Komentarze