18.07.2019
RECENZJE

• MAZOLEWSKI PORTER - Philosophia
• LONDON SILENCE - Virus
• AARON BROOKS - Homunculus
• HATE ETERNAL - Upon Desolate Sands
• BRUCE SPRINGSTEEN - Western Stars
• ANVIL - Pounding the Pavement
• MISERY INDEX - Rituals of Power
• MYRATH - Shehili
• SMASH THE CRASH - PL Lady
• BON JOVI - REDAKCYJNY TOP
• BLACK MAJESTY - Children of the Abyss
• GARY MOORE - After the War
• AMAROK - The Storm
• SEVEN STEPS TO THE GREEN DOOR - The?Lie
• MOB RULES - Hollowed Be Thy Name
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - I » IRONBOUND - 2018 - Witch Hunt/ Lifeblood
IRONBOUND - 2018 - Witch Hunt/ Lifeblood

IRONBOUND - Witch Hunt/ Lifeblood


IRONBOUND - Witch Hunt/ Lifeblood

1. Witch Hunt
2. Lifeblood

Rok wydania: 2018
Wydawca: -
https://www.facebook.com/ironboundpl/





Po wysłuchaniu debiutanckiej epki Ironbound, „She-Devil” z 2017 roku miałem spore nadzieje odnośnie pierwszego longplaya kwintetu z Rybnika. Widziałem grupę kilkukrotnie na żywo i za każdym razem świetnie się ich słuchało i oglądało. Niestety wkrótce dotarła do mnie smutna wiadomość, szeregi grupy opuścił charyzmatyczny wokalista Bartosz Bieżuński. Zespół co prawda znalazł wkrótce następcę w osobie Łukasza Krauzego, ale po wysłuchaniu singla zapowiadającego wspomniany album stwierdzam, że nic już nie będzie takie samo.

Różnica między stylami obu panów jest, cholera, dokładnie taka sama jak pomiędzy Bruce’em Dickinsonem a Blaze’em Bayley’em. Co więcej, zamieszczony tu sześcioipółminutowy utwór „Lifeblood” jest jakby przeglądem wszystkich patentów zastosowanych na maidenowym „The X Factor”. Ten bas na początku, ta ni to wysoka ni to niska barwa głosu wokalisty, to stopniowanie napięcia w pierwszej części, by potem przyłożyć w drugiej, no wszystko się zgadza. Tylko trzeba by się zastanowić czy zaliczyć to na plus czy na minus? Bądź co bądź, rozwiązania zastosowane w tym kawałku są pewnym novum u Ironbound, więc przyzwyczajenie się do zmiany za mikrofonem jest nieco łatwiejsze. Gorzej sprawy się mają z „Witch Hunt”. To z kolei kawałek, który konstrukcyjnie śmiało mógłby się znaleźć na „She-Devil”, więc brak Bieżuńskiego razi tu mocno.

Swoją drogą jest pewna logika w umieszczeniu na promocyjnym singlu akurat tych dwóch utworów. Reprezentują one jakby stare i nowe wcielenie zespołu tworząc pomost między tym co było a tym co będzie i mają za zadanie bezboleśnie przestawić słuchacza na kierunek obrany w nowym składzie. To zadanie płytka spełnia znakomicie. Z wystawieniem rzetelnej noty owocom pracy obecnej konfiguracji personalnej wstrzymam się do premiery długograja, choć nie ukrywam, że mój apetyt na niego, który miałem jeszcze pół roku temu teraz nieco osłabł.

Patryk Pawelec
Komentarze