23.04.2019
RECENZJE

• MARILLION - Seasons End
• LOCUS TITANIC FUNUS - Never Pretend
• JORDAN RUDESS - Wired For Madness
• NONAMEN - Interior's Weather
• DRAGONHAMMER - Time for Expiation
• KAREN O & DANGER MOUSE - Lux Prima
• SPITFISH - Penny Dreadful
• IN THE WOODS... - Cease The Day
• RAUHNÅCHT - Unterm Gipfelthron
• MECHANISM - Entering The Invisible Light
• TRACES TO NOWHERE - Up To The Sun
• DREAM EVIL - DragonSlayer
• BLACK RIVER - Humanoid
• VOODOO - MMXIX
• EMBRIONAL - Evil Dead
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie
• U.D.O., RED PARTIZAN, KISS OF THE DOLLS, - Warszawa
• SIENA ROOT, HIGHWAY - Piekary Śląskie
• OVERKILL, DESTRUCTION, FLOTSAM & JETSAM, CHRONOSPHERE - Wrocław
• HAKEN, VOLA, BENET KNEE - Kraków
• KLASZ OV THE SEJTANS XIV - Warszawa
• PAUL MCCARTNEY - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba
• LEASH EYE - Opath
• NOCTI

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - L » LIGHT DAMAGE - 2018 - Numbers
LIGHT DAMAGE - 2018 - Numbers

LIGHT DAMAGE - Numbers


LIGHT DAMAGE - Numbers

1. Number 261
2. Bloomed
3. From Minor To Sailor
4. Little Dark One
5. Phantom Twin
6. Untitled

Rok wydania: 2018
Wydawca: Progressive Promotion Records
https://www.facebook.com/LightDamage/





Light Damage, progrockowcy rodem z Luksemburga, powrócili z drugim wydawnictwem. „Numbers”, podobnie jak krążek debiutancki, ukazał się nakładem niemieckiego wydawcy Progressive Promotion Records, i podobnie jak debiut powinien być nie lada gratką dla fanów neopropgresywnego rocka.

Album rozpoczyna dość intensywny „Number 261” z ciekawym duetem wokalnym. Zaraz po nim następuje instrumentalny, nieco kosmiczny „Bloomed”. W tym momencie, aż do zamykającego całość, także instrumentalnego „Untitled”, kończą się krótkie utwory. Obydwa, razem trwają raptem sześć minut, a już następny „From Minor To Sailor” to niemal dwudziestominutowy kolos, w którym poza typowym instrumentarium uświadczymy też dźwięków fletu czy pianina. Zespół ciekawi kreuje nastrój i podobnie jak w przypadku debiutu co krok przywodzi na myśl grupę Galahad (głos Nicholasa-John Deweza jest niemal identyczny z tym Stuarta Nicholsona). W „Little Dark One” pojawiają się dźwięki instrumentów smyczkowych a sam utwór zwraca na siebie uwagę szarpanym riffem I podobnie skonstruowaną rytmiką. Piąty w kolejności „Phantom Twin” to nieco inny Light Damage jak do tej pory, jest mroczniej, mniej melodyjnie a w utwór wprowadza fragment przywodzący dokonani a Ayreon. Album zamyka, wspominany już, instrumentalny, „Numbers” i te trzy minuty to prawdziwe cudeńko nastrojowego grania ze smyczkami, pianinem i melodeklamacją budującą nastrój.

Light Damage zasługują na zainteresowanie – fani Galahad powinni być zachwyceni. Nie jest to jednak ślepe kopiowanie starszych kolegów z wysp, zespół obracając się w kręgu neoprogresywnego rocka ma naprawdę sporo do zaoferowania i tak jak niezwykle miłym zaskoczeniem był dla mnie krążek numer jeden, tak i teraz cieszę, się, ze miałem okazję posłuchać nowego wydawnictwo zespołu.

8/10

Piotr Michalski

Komentarze