19.05.2019
RECENZJE

• OCEANWAKE - Lights Flashing in Mute Scenery
• OBSCENITY - Summoning the Circle
• ELECTRIC BEANS - Hangar de fous!
• FORGE OF CLOUDS - (above)
• PALE MANNEQUIN - Patterns in Parallel
• THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge
• HIDEOUS DIVINITY - Adveniens
• OMEGA DIATRIBE - Trinity
• DAMNESTY - The Grand Delusion
• THE CRANBERRIES - In The End
• KISS - Destroyer
• THE SHIPYARD - Niebieska linia
• JERZY GÓRKA ARTKIESTRA - Drugie wołanie
• VULTURE - The Guillotine
• TOP SEKRET - Piggy Op
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów
• SBB - Chorzów
• THE IRON MAIDENS - Kraków
• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie
• U.D.O., RED PARTIZAN, KISS OF THE DOLLS, - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba
• LEASH EYE - Opath
• NOCTI

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » KISS -1973 - Kiss
KISS -1973 - Kiss

KISS - Kiss


KISS - Kiss

1. Strutter
2. Nothin' to Lose
3. Firehouse
4. Cold Gin
5. Let Me Know
6. Kissin' Time
7. Deuce
8. Love Theme from Kiss
9. 100,000 Years
10. Black Diamond

Rok wydania: 1973
Wydawca: Casablanca
https://www.kissonline.com/




W 1973 nikomu nie przyszłoby do głowy, że jakaś tam grupa ukrywająca się pod szyldem
KISS wydając swój debiutancki krążek zaczęła właśnie tworzyć podwaliny pod jeden z największych sukcesów w historii amerykańskiego rynku muzycznego! Co prawda rozgłos przyszedł dopiero wraz z wydaniem w roku 1975 koncertowego „Alive !” ale warto czasem wrócić do początków formacji.

Na płycie znalazło się dziesięć lekkich i nieco naiwnych utworów utrzymanych w rockowo/rock’n rollowej konwencji. Trudno tu dopatrywać się wyrafinowanego kunsztu muzycznego, królują dość proste kompozycje z fajnymi gitarowymi solówkami Frehley’a, pulsującym basem Simmonsa i wpadającymi w ucho refrenami.

Już na tym krążku odnajdziemy dzisiejsze „klasyki” zespołu bo jak inaczej nazwać otwierający wydawnictwo motoryczny „Strutter”, „Deuce” czy niezwykle udany „Black Diamond” z jakże charakterystycznym spowalniającym zakończeniem. Nie da się nie zauważyć ciężkiego (jak na KISS) „100,000 Years”, o którym można powiedzieć, że ma taki wczesnometalowy sznyt. Jest i rock’n roll („Let Me Know”) jak i hardrockowy pazurek (wspominany już „Strutter”), od całości nieco odstaje nieco nijaki instrumentalny „Love Theme from Kiss”, ale trwa jedynie 2 minuty i 24 sekundy, więc można go zaakceptować.

„Kiss” nie jest albumem wybitnym, to porcja dźwięków, która w dyskografii zespołu plasuje się jednak gdzieś w drugiej połowie dokonań Gdyby jednak po tej płycie zespół zawiesił gitary na kołku to kto rozpropagowałby modę na malowanie twarzy? Sam Alice Cooper nie dałby rady!

7/10

Piotr Michalski
Komentarze