28.01.2020
RECENZJE
ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » BLINDEAD - 2019 - Niewiosna
BLINDEAD - 2019 - Niewiosna

BLINDEAD - Niewiosna


BLINDEAD - Niewiosna

1. Niewiosna
2. Niepowodzenie
3. Potwór się rodzi
4. Ani lekkomyślnie, ani bezboleśnie
5. Wiosna

Rok wydania: 2019
Wydawca: -
https://www.facebook.com/blindeadofficial/




Blindead znam od dawna, z czasów, gdy koncertowali w nieistniejącym wrocławskim Madnessie (chyba coś koło 2006 roku, o ile dobrze pamiętam). Choć parli do przodu, mocno i z pazurem a „Absence” było sporym i udanym zaskoczeniem z ich strony, to takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Pierwsze zaskoczenie – Nihil na wokalu. Sam, co prawda, kiedyś powiedział, że blackmetalowcy z Blindead, to absolutna czołówka Polski. Jednak w jego przypadku ciężko stwierdzić, co naprawdę miał na myśli. Drugie, to sam album. Ciężko nawet powiedzieć z jakim gatunkiem mamy tu do czynienia, bo album jest dziwny, pomieszany. Dla mnie ma wszystko i jest kompletny by całkowicie skupić na sobie uwagę. (Nie)spokojny, nastrojowy, hipnotyczny. Kiedy trzeba zmienia się w dzikie zwierze i atakuje z furią. Zaskakujący i pełen stylistycznych zakrętów. Zupełnie inny niż poprzednie albumy. Zupełnie inny niż Furia.

”Często jest tak, że nie.”
Tu ewidentnie jest tak, że „tak”.

Robert Cisło



Blindead powrócili z materiałem, który wprawił w osłupienie dotychczasowych fanów zespołu. Płyta z polskimi tekstami i Nihilem (Furia) za mikrofonem to nowy rozdział w historii zespołu. Niebanalna, klimatyczna muzyka okraszona odjechanymi tekstami wciąga jak diabli i choć przy pierwszym odsłuchu ze dwa razy sprawdzałem czy na pewno słucham Blindead to koniec końców "kupili" mnie!

Piotr Michalski



Pierwszy kontakt z nowym materiałem Blindead był dla mnie lekko szokujący.. To na pewno ten zespół? Trochę czasu zajęło mi zaprzyjaźnienie się z "Niewiosną", początkowo była to - cytując politycznego klasyka - szorstka przyjaźń. Ale początkowy szok i niedowierzanie wkrótce zastąpiła fascynacja. Bo to trudna w odbiorze, lecz wciągająca płyta. Jeśli tylko da się jej czas...

Robert Dłucik



Dla osób, które hołubiły szczególnie ostatnie albumy zespołu, nowa propozycja odchudzonego personalnie Blindead, może być dużym zaskoczeniem i pewną stylistyczną barierą. Albo się przez nią przebrnie, albo nie. Ogromny wpływ na artystyczny wyraz nowego materiału miał bez wątpienia gościnny udział, znanego w ezoterycznym, muzycznym środowisku Nihila. Nie neguję nowego wizerunku zespołu, chociaż muzycznie to już nie mój świat. Wielka pochwała jednak, za odwagę, za przecieranie, nowych muzycznych ścieżek. Słucham i doceniam, ale po cichu czekam na kolejną płytę i ponowny zwrot, w stronę bogatszej w muzyczną ornamentykę mieszankę stylów.

Marek Toma
Komentarze