28.05.2020
RECENZJE
SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1

NIGHTWISH - Hvman :||: Natvre

ADES NUMEN - War


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » KAYANIS - 2018 - Mundane
KAYANIS - 2018 - Mundane

KAYANIS - Mundane


KAYANIS - Mundane

1. Mundane
2. Healing Lie
3. Luminous
4. Chapter Two
5. Ghostwriter
6. March On Shiny Soldiers
7. Fine
8. Halfway a Sentence
9. Tide

Rok wydania: 2018
Wydawca: Lynx Music
https://www.facebook.com/kayanis.official




„Synesthesis” z roku 2001 prezentował elektroniczne oblicze KAYANISA, pełen rozmachu „Where Abandoned Pelicans Die” to dla odmiany flirt z ambitnym, symfonicznym rockiem. Rok 2015 przyniósł instrumentalne i stonowane „Transmundane”. …tak więc jakie jest „Mundane”? Najnowsze, ostatnie wydawnictwo Lubomira Jędrasika?

…to znów nieco inna muzyka. W tym przypadku mamy do czynienia z piosenkami! Tak, Kayanis wykonał kolejny zwrot i zaprezentował muzykę z pogranicza pop i synth-pop. Wokalnie wsparli go Patrycja Modlińska i Dawid Wojtkiewicz a całość „poprzecinana” jest instrumentalnymi przerywnikami. Trzeba przyznać, że to kolejny album tego Artysty, który „trzyma” poziom. Zmiany stylistyczne nie mają wpływu na odbiór i kolejny raz muzyka, która wypływa spod rąk Lubomira Jędrasika może się podobać. Po nieco psychodelicznym intro w płytę wprowadza synth-popowe „Healing Lie”, ale nie jest to utwór, który jest tu najlepszy, na ten musimy poczekać do indeksu nr. 4 czyli „Chapter Two”. To mój osobisty numer jeden tego krążka. Wokalistka znakomicie wczuła się w swoją rolę a znakomity refren na długo potrafi zagości ć w głowie słuchacza! Bardzo interesująco wypada też „Fine”, z nieco mrocznym klimatem i niespodziewanym soundtrackowym zakończeniem. Odrobina dyskotekowych rytmów pojawia się przy okazji „Halfway a Sentence” a dla odmiany „March On Shiny Soldiers” ujmuje swą oszczędną formą i klimatem kołysanki.

„Mundane” nie jest może albumem, który by mnie zachwycił tak jak zrobił to wspominany na początku „Where Abandoned Pelicans Die” – takie płyty jak ta z roku 2008 nagrywa się raz! To jednak kolejny album Kayanisa, który intryguje i którym udowadnia on swój nieprzeciętny talent kompozytorski.

8/10

Piotr Michalski
Komentarze