23.07.2019
RECENZJE

• FROZEN LAND - Frozen Land
• CREPUSCOLO - You Tomb
• OVERDRIVERS - She's on her period
• DON FELDER - American Rock'n'Roll
• MAZOLEWSKI PORTER - Philosophia
• LONDON SILENCE - Virus
• AARON BROOKS - Homunculus
• HATE ETERNAL - Upon Desolate Sands
• BRUCE SPRINGSTEEN - Western Stars
• ANVIL - Pounding the Pavement
• MISERY INDEX - Rituals of Power
• MYRATH - Shehili
• SMASH THE CRASH - PL Lady
• BON JOVI - REDAKCYJNY TOP
• BLACK MAJESTY - Children of the Abyss
WYWIADY
wywiad

• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » BON JOVI - REDAKCYJNY TOP
BON JOVI - REDAKCYJNY TOP

BON JOVI
- redakcyjny TOP -







Robert Dłucik



slippery when wet new jersey keep the faith


Nie będę oryginalny w wyborze trzech ulubionych płyt z bogatej dyskografii Amerykanów.

1. Slippery When Wet - trzeci album w dyskografii zespołu, dzięki któremu Bon Jovi zyskali gwiazdorski status. Co ważne: komercyjny walor utworów idzie tutaj w parze z wysokim poziomem artystycznym. Zresztą... Nie ma sensu rozpisywać się o tej znakomitej płycie, wystarczy podać trzy tytuły: "Livin' On A Prayer", "You Give Love A Bad Name" i "Wanted Dead Or Alive".

2. New Jersey - kontynuacja świetnej passy Bon Jovi. Debiut na 1 miejscu listy "Billboardu", miliony sprzedanych płyt na całym świecie. Świetne otwarcie w postaci "Lay Your Hands On Me", dwie urocze ballady "Living In Sin" i "I'll Be There For You", hitowy "Born To Be My Baby"... Chociaż moim cichym faworytem z tego krążka jest "Wild Is The Wind", który akurat na singlu się nie ukazał, a szkoda...

3. Keep The Faith - dla mnie ostatnia wielka płyta zespołu. Nieco inna od multiplatynowych poprzedniczek, pokazująca bardziej ambitne oblicze kapeli. Oczywiście mamy tutaj klasyczną "pościelówę" w postaci "Bed of Roses", która zasłużenie stała się kolejnym wielkim przebojem Bon Jovi, ale z drugiej strony mamy epicki "Dry County", bodaj największy artystyczny wzlot w karierze zespołu. No i świetny utwór tytułowy, od którego refrenu nie sposób się uwolnić...




Piotr Spyra



new jersey slippery when wet these days


1. New Jersey
W czasach kiedy pacholęciem będąc wgryzałem się ostatnimi mleczakami w muzykę rockową, ten album to była MOC! Już na otwarcie wyrywa z butów. Po jakimś czasie przejadł mi się "Bed Medicine" i tak się zastanawiałem dlaczego akurat do niego nakręcili klip. ALE, ta płyta nie ma słabego punktu, choć w sumie nigdy nie rajcowała mnie piosenka znad ogniska. Pod koniec płyty jest kilka moich cichych faworytów takie "Stick to your guns" czy "Wild is the wind" po prostu UWIELBIAM! A tak w ogóle jeśli ktoś robi składankę hard rockową i pominie "Born to be my baby" powinien odpowiadać za to karnie!

2. Slippery when wet
Genialne drugi, trzeci i końcowe trzy kawałki. Energia, radość z grania - i spory ciężar przy zaskakująco dużym nacisku na klawiszowe tło. Trochę jest tak, że płyta best of Bon Jovi mogła by zawierać pół "New Jersey" i połowę "Slippery" i nie miałbym nic przeciwko. Zresztą w czasach kaset, kupowało się c-90 i do samochodu rodziców można było przemycić prawie całe 2 albumy w jednym :) Hmm. Jeśli miałbym z czegoś zrezygnować, to raczej z jakiś kawałków z następnej płyty. Więc może ta kolejność podlega dyskusji?

3. These Days
Remis na ostatnim stopniu podium. W zależności od nastroju, może od pory roku, stawiam wyżej nostalgiczny "These Days" ponad "Keep the Faith". Ta płyta wydaje mi się być bardziej gitarowa, zbliżona trochę do solowej twórczości Sambory. Ale zarówno rockowe kawałki jak otwierające "Hey God" i następny "Something for the Pain" trafiają w moje gusta jak i bardziej prorefleksyjne: "Something to Believe In" czy tytułowy "These Days". Są też wypełniacze, przez co nierówna to płyta... ale ma swój klimat.

=. Keep The Faith
W moim prywatnym rankingu bywa, że "These Days" ustępuje miejsca "Keep The Faith" kiedy stawiam na mocniejszy, a przemyślany rock, zresztą ten album ma jakieś drugie dno. To trochę nieoczywista płyta. Kiedy wyszła, była w tym pewna dojrzałość świeżość na początku ery poszukiwań w muzyce rockowej, a single powodowały huraoptymizm. Jednak do dziś uważam że najlepsze kawałki to "If I was your mother" i "Dry County". Ten drugi - zdarza się że słucham kilka razy pod rząd.




Piotr Michalski



new jersey 7800 keep the faith


1. New Jersey
Można powiedzieć, że od "New Jersey" się zaczęło... to znaczy znałem hity ze "Slippery When Wet", ale to właśnie "New Jersey" była pierwsza płytą Bon Jovi jaką usłyszałem w całości! "Lay Your Hands on Me", "Bad Medicine", "Born to Be My Baby" - trzy pierwsze utwory z płyty i hit goni hit! Bon Jovi w tamtych czasach mieli wiele do powiedzenia, był rockowy pazur, były ballady i co najważniejsze wszystko spinało się w jedną całość. To taki krążek, do którego podchodzę bezkrytycznie i po latach nawet nielubiany niegdyś przeze mnie "Love for Sale" "wchodzi" jak w masło :-)

2. 7800° Fahrenheit
Druga płyta w dyskografii zespołu, i dość znaczący krok naprzód. To wciąż dość cukierkowate granie z klawiszami na jakie w obecnych czasach mało kto by sobie pozwolił, ale to kawał historii Bon Jovi. Zespół był jeszcze przed wielkim sukcesem, ale już na tej płycie można wyczuć, ze drzemał w nich spory potencjał. "The Hardest Part Is the Night", siódmy utwór na płycie po dziś dzień należy do moich faworytów w dyskografii zespołu i nawet mdława ballada "Silent Night" nie odbiera przyjemności z kontaktu z tym wydawnictwem.

3. The Circle
Dlaczego ta płyta? To absolutnie nie jest krążek, który łapie się do mojego TOP 3 Bon Jovi, ale aby nie wyszło, ze mamy tu głównie opisy "New Jersey" i "Slippery When Wet" to postanowiłem wskazać. najlepszy, moim zdaniem, album wydany po "These Days". Po flircie z muzyką country na "Lost Highway" Bon Jovi powróciło z albumem, na którym znów pojawił się duch (a na pewno duszek) starego, dobrego oblicza grupy. No dobra, nie ma tu już zadziorności, wszystko jest wypolerowane i wyszlifowane, ale taki "We Weren't Born to Follow" to kawał solidnego grania!
Komentarze