04.12.2020

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - T » TOOL - 2019 - Fear Inoculum
TOOL - 2019 - Fear Inoculum

TOOL - Fear Inoculum


TOOL - Fear Inoculum

1. Fear Inoculum
2. Pneuma
3. Invincible
4. Descending
5. Culling Voices
6. Chocolate Chip Trip
7. 7empest

Rok Wydania:2019
Wydawca: RCA Records
https://toolband.com/





Nowy TOOL ma dla mnie dwa oblicza. Pierwsze przesłuchanie, miało miejsce w ciemności, na głośnikach... i album zrobił na mnie spore wrażenie. To brzmienie, przestrzeń, zabawa rytmem i klimat. Przy każdym słowie miałem ochotę postawić wykrzyknik lub użyć caps lock... Z kolejnymi podejściami przyznam że wrażenia nieco opadły. Bywa że kompozycje najnormalniej w świecie mi się dłużą. Ale jest i tak lepiej niż dobrze. Mniemam zresztą że ten album w moim rankingu będzie miał również kolejną szansę na zmianę odczuć. Jak już zdoła mi się osłuchać po wielu, wielu obrotach w odtwarzaczu. Bo z takimi zamiarami się noszę.

Piotr Spyra



Ile trzeba było czekać na ich nowa płytę? 13 lat! Szmat czasu. W tym okresie wiele zespołów próbowało przedzierać się przez muzyczny szlak, który wytyczali. Z różnym skutkiem, chyba nikomu nie udało się dorównać oryginałowi. Amerykanie po 13 latach, również nie zbaczają w jakiś wyraźny sposób z tego szlaku. To nadal stary, doby Tool. Spotkałem się jednak z opinią, że "Fear Inculum", to „nuda do kwadratu”. Cóż począć, w takim razie, chyba lubię się trochę ponudzić. Jedynym minusem nowej płyt (nie wspominając o cenie), jest kompozycja „Chocolate Chip Trip”, która akurat mierzi mnie i drażni.

Marek Toma



Wiele kapel po takiej przerwie by juz nie powróciło. TOOL gra już jednak w najwyższej lidze i tu czas nie jest wrogiem, jest wręcz sprzymierzeńcem choć bardzo wymagającym. Po tylu latach rozbratu z fanami nie można sobie pozwolić na pochopny krok i nagranie płyty innej nić bardzo dobra. W przypadku TOOL mamy kontynuację sprawdzonych patentów opakowaną w nieco chyba przesadzoną formę (ekran LCD, ładowarki, bajery itp, itd). To klimatyczne granie, które najlepiej sprawdza się po zmroku i pochłania słuchacza atmosferą dźwięków sączących się z głośników. Czy to najlepszy album TOOL? Raczej nie, ale to więcej niż solidna dawka ciekawej muzyki!

Piotr Michalski