29.09.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » CRAYON PHASE - 2019 - Two Hundred Pages
CRAYON PHASE - 2019 - Two Hundred Pages

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages


CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

1. Prologue (3:19)
2. Two Hundred Pages (11:34)
3. Turn of Fortune (9:48)
4. Procession | Empty Grave (10:00)
5. Paralyzed (9:22)
6. The Music Box (8:41)
7. Retrospective (12:20)
8. Salvation (8:52)
9. 201 (1:08)

Rok wydania: 2019
Wydawca: Progressive Promotion Records
https://www.facebook.com/crayonphase/




CRAYON PHASE zadebiutowało w roku 2013 „czerwonym” albumem „Within My Recollection”. Wydanie płyty numer dwa – „niebieskiego” „Two Hundred Pages” zajęło siedem długich lat, ale za sprawą Progressive Promotion Records od jakiegoś czasu jest już na rynku. Lider projektu/zespołu Frank Wendel zaprosił do współpracy wokalistę Raphaela Gazala (na debiucie śpiewał osobiście) i w nowym składzie postanowił zawojować świat progresywnego grania.

„Two Hundred Pages” to, co nie jest w przypadku prog-rocka/metalu żadną nowością, to koncept albumem opisujący historię człowieka, który każdy kolejny dzień zaczyna nie mogąc sobie przypomnieć wydarzeń z dna poprzedniego. Koncept całkiem ciekawy (pamiętacie film „Memento”?) a jak wypada muzyka?

CRAYON PHASE to dobrze skrojony neoprogresywny rock, z pewnymi naleciałościami niemieckiego prog rocka spod znaku Subsignal, ale i ciągotkami w stronę prog metalu. Znakomicie spisuje się wokalista, a barwa jego głosu to jeden z najmocniejszych atutów wydawnictwa. Na płycie znalazło się raptem dziewięć kompozycji, ale poza otwierającym całość „Prologue” i zamykającym „201” czas trwania pozostałych oscyluje w okolicach 10 minut każdy. Kawał muzyku, sporo różnorodności, od delikatności Marillion po prog metalową estetykę zbliżona do dokonań Jon Oliva’s Pain (wokale!). Płyta może się podobać, ale na pewno nie jest łatwa… już czas trwania wymaga cierpliwości, a że muzyka nie jest oparta na systemie „zwrotka-refren” to słuchacz musi się zaangażować i to nie może być tło do np. sprzątania… w takiej formie ta płyta nie „chwyci”…

Fani progrockowej estetyki i poszukiwacze nowych, mało znanych kapel powinni po to wydawnictwo sięgnąć. „Two Hundred Pages” to kawał solidnej muzyki, która może się podobać, ale na pewno nie będzie w przyszłości kanonem gatunku…

7/10

Piotr Michalski
Komentarze