24.02.2020
RECENZJE
OZZY OSBOURNE - Ordinary Man


BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » APOCALYPTICA - 2020 - Cell-0
APOCALYPTICA - 2020 - Cell-0

APOCALYPTICA - Cell-0


 APOCALYPTICA - Cell-

1. Ashes Of The Modern World
2. Cell-0
3. Rise
4. En Route To Mayhem
5. Call My Name
6. Fire & Ice
7. Scream For The Silent
8. Catharsis
9. Beyond The Stars

Rok wydania: 2019
Wydawca: Silver Lining
https://www.facebook.com/Apocalyptica/




Apocalyptica wróciła do korzeni (prawie, zostawili perkusistę) i wyszło to Finom na dobre. "Cell-0" (świetny, wieloznaczny tytuł) to jedna z najlepszych płyt w ich dyskografii. Wielowątkowe, pełne rozmachu kompozycje. Metalowy czad przenika się z uroczymi fragmentami. Mocna kandydatura do płyty ro(c)ku 2020!

Robert Dłucik


Czasem warto zrobić krok wstecz by zrobić dwa do przodu. Tę maksymę postanowił przyjąć lider grupy Eicca Toppinen. Najpierw przypomniał fanom o debiucie kwartetu. Następnie zaś skomponował instrumentalną epkę będącą muzyczną ilustracją filmu dokumentalnego. Dzięki temu Eicca i spółka przypomniała sobie jak to jest komponować muzykę tylko na wiolonczele. W efekcie powstał album będący najlepszym krążkiem od czasów "Niebieskiej" Apocalyptici i zarazem jeden z najlepszych albumów gdzie nie usłyszymy wokalu. Apocalyptica powróciła do klasycznego brzmienia swoich instrumentów, bez żadnych efektów itp podobnych zbędnych rzeczy. W utworach dzieje się bardzo dużo. Jest tu przepychanie się świata muzyki klasycznej i metalowej, ale i także co jest zaskoczeniem znalazło się miejsce dla brzmienia folkowego. Niewątpliwie jest to album, który będzie wysoko w podsumowaniach roku 2020

Mariusz Fabin
Komentarze