29.03.2020
RECENZJE
NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » OSBOURNE, OZZY - 2020 - Ordinary Man
OSBOURNE, OZZY - 2020 - Ordinary Man

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man




1. Straight to Hell
2. All My Life
3. Goodbye
4. Ordinary Man
5. Under the Graveyard
6. Eat Me
7. Today Is the End
8. Scary Little Green Men
9. Holy for Tonight
10. It's a Raid
11. Take What You Want
Rok wydania: 2020
Wydawca: Epic Records / Sony Music
https://www.ozzy.com/




Wszystkie moje przemyślenia na temat tej zaskakująco spójnej (oprócz dwóch ostatnich utworów) i solidnej płyty wyłuszczyłem już w recenzji. Cieszę się, że mój idol mimo niedomagań wciąż uparcie walczy i to z całkiem niezłym rezultatem. Poza tym gdyby Rogaty zawezwał Ozzy'ego do siebie to razem z Lemmym już na pewno strąciliby go z tronu.

Patryk Pawelec


Trochę jestem rozdarty, bo to mógł być świetny album. Końcówka jednak nie trzyma poziomu, ale rozumiem tą konstrukcję. Artystycznie, nie da się powiedzieć złego słowa, bo właśnie w tej końcówce są eksperymenty i próba odnalezienia się w nowoczesnym brzmieniu. I powiem szczerze że Ozzy wychodzi z tego z tarczą. Pozostaje pytanie o sens. Pierwsze 8-9 kawałków, jest jednak na tak wysokim poziomie jakiego się nie spodziewałem. Szczerze - myślałem, że to będzie męczenie buły żegnającego się z karierą artysty. A Ozzy pokazał wielu, którzy tak myśleli, jak powinno się "przecierać pod okiem"...

Piotr Spyra


Ależ wiele emocji wywołała nowa płyta Ozziego. Pojawiło się co niemiara skrajnych recenzji. Jedni pieją z zachwytu, inni besztają z błotem. Przeczytałem nawet coś takiego, „nigdy nie byłem fanen solowych prac Osbourna ale najnowszy album jest całkiem do dupy (cytat swobodny), a po tekstem pospolite ruszenie obrońców dziadka z ciemności. No właśnie, Ozzy ma ponad siedem dych na karku, za sobą niezbyt higieniczne życie i aktualnie na jego aktywność artystyczną pracuje cały sztab ludzi włącznie z kreatywnym działem marketingu. Bo Ozzy Osbourne to światowe logo warte pewnie kilka milionów baksów. Zatem nowa muzyka to efekt pracy wielu zaangażowanych w projekt topowych muzyków, a Ozzy dał głos i być może trochę pogwiazdorzył typu to zaśpiewam a tego nie. A efekt? Wyśmienity. Specjaliści od muzyki, niech będzie Księcia Ciemności, się sprawdzili, nawet z tym zagraniem próby sprzedaży Osbourna młodszej generacji. Ale przede wszystkim ten wokal.. jeżeli jest to jego ostania płyta i już nauczę się wszystkiego co zaśpiewał na pamięć, to Świat stanie w miejscu. Bo ja cię kocham dziadziusiu Ozzy.

Witold Żogała


Czy to ostatnia płyta OZYY'ego? Z nim nigdy nic nie wiadomo... niesforny i nieprzewidywalny powrócił z albumem, który choć może nie należy do jego największych dokonań to jednak ma w sobie coś. Wiele tu fenomenalnej muzy, ale i sporo zapychaczy.... trzymam kciuki, gośc ma 70-lat a w moim muzycznym życiu był przecież "od zawsze"...

Piotr Michalski
Komentarze