29.03.2020
RECENZJE
NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - L » LIZARD - 2019 - Master & M
LIZARD - 2019 - Master & M

LIZARD - Master & M


LIZARD - Masret & M

1. Chapter I
2. Chapter II
3. Chapter III
4. Chapter IV
5. Chapter V

Rok wydania: 2019
Wydawca: Audio Cave
https://audiocave.pl/






Bielski LIZARD obchodzi zacny jubileusz, 30 lecie działalności muzyczno-scenicznej. Można by tutaj zacytować fragment tekstu: „... dziwny czas, dziwnych zmian...” . W „przededniu” swojego jubileuszu, ekipa Bydlińskiego postanowiła bowiem zamieniać to co bardzo dobre, w jeszcze lepsze! Pierwszym albumem, który ponownie wskrzesili do życia, był oczywiście kultowy debiut „W Galerii Czasu” (recenzja pod tym linkiem). W minionym roku w „pracowni” Audio Cave, odrestaurowany został kolejny muzyczny „witraż” – „Master & M”. Płyta szczególna, która pierwotnie, nakładem LYNXA, ukazała się w 2013 roku (siedem lat, po „Spamie”). Do zespołu dołączył wówczas młody gitarzysta Daniel Kurtyka. Jego gitarowe wiano, to bez wątpienia wyznacznik nowej ery jaszczurowej sagi.

Biorąc do ręki nowo wydane CD. Można zacytować fragment tekstu „Chapter I”: „to przecież tylko zwykły papier, ...to przecież tylko zwykły stary tekst...”. W rzeczy samej albumowy kartonik, to tylko zwykły papier, ale posiadająca wyjątkowy klimat, zdobiąca go grafika, zdecydowanie bogatsza od tej pierwotnej, robi wrażenie! A zwykłe, stare teksty, znakomicie wyśpiewane przez Damiana Bydlińskiego, są ciągle aktualne i trafiają w serce: „...a każde słowo było jak wbity w serce ostry cierń...”

Nie będę się rozpisywał o muzycznych walorach płyty, która tradycyjnie nie może ustrzec się, od wyraźnych fascynacji muzyką King Crimson, a instrumentalna ekwilibrystyka często ucieka w siarczyste, jazz rockowe klimaty. W zremasterowanej wersji uwypuklono nieco brzmienie klawiszy. Miłośnicy LIZARDA muzykę tą jednak dobrze znają. Tym którzy jednak nie znają i z powodu jakichś uprzedzeń raczej nie zamierzali poznać, zacytuję zmieniony przeze mnie tekst kompozycji „Chapter III”:

„Kto nie czytał Bułhakowa
Kto z Lizardem nie obcował
Kto nie poznał płyty „ Master & M”
Kto nie lubi tej muzyki
Kto nie szczędził słów krytyki
Kto nie wnikał w teksty płyty, z tym jest źle….” ;)



Kto jednak zna i lubi, bez wątpienia przyzna:

„Uuuuuuła piękny czas!!!” - wziąć do ręki nową wersję „Masret & M” - kultową pozycję rodzimej sceny progresywnej!

10/10

Marek Toma
Komentarze