29.03.2020
RECENZJE
NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - I » INVERTIGO - 2019 - Inmotion
INVERTIGO - 2019 - Inmotion

INVERTIGO - Inmotion


 INVERTIGO - Inmotion

1. Interrompu (7:04)
2. Listen To The Smell Of The Pretty Picture (10:28)
3. Severn Speaking (4:41)
4. Wasting Time (8:51)
5. Life Part I (random) (7:40)
6. Life Part II (metaphors) (4:21)

Rok wydania: 2019
Wydawca: Progressive Promotion Records
https://www.facebook.com/NextStopVertigo/





Nagranie następcy bardzo udanego „Veritas” zajęło grupie INVERTIGO długich siedem lat. Sporo, a gdy jest się zespołem niszowym to rynek, w tak zwanym miedzy czasie, może o tobie zapomnieć… nie o tym tu jednak i wróćmy do nowego krążka niemieckich progrockowców…

Nowe wydawnictwo tym razem nie jest koncept albumem. „Inmotion” to osobne historie i jedynie dwa ostatnie utwory łączą się w całość. Sześć utworów, które się tu znalazły wypełnia dość spokojna, momentami wręcz bujająca muzyka („Interrompu”, „Listen To The Smell Of The Pretty Picture”). Dominują ciepłe brzmienia wzbogacane np. dźwiękami fletu. Owszem od czasu do czasu gdzieś tam przemyci się mocniejszy riff („Wasting Time”) ale tu nie ma miejsca na ciężkie brzmienia. Bardzo ciekawie wypada trzeci w kolejności , „ekosong” zatytułowany „Severn Speaking”. Wyraźnej basowej linii melodycznej towarzyszą, poza wokalistą, fragmenty wystąpienia Severn Suzuki, młodzieżowej aktywistki na rzecz ochrony środowiska, która w 1992 na Szczycie Ziemi (odbył się w Rio de Janeiro) porwała słuchaczy swoim płomiennym przemówieniem. Osobny temat stanowią zamykające całość „Life Part I (random)” oraz “Life Part II (metaphors)”. To chyba najciekawszy fragment płyty. Melodia potrafi gdzieś tam zaczepić się w głowie i jest tu jakaś nutka przebojowości. Cześć II kończy się z przytupem po czym po chwili zaczyna się spokojne i delikatne outro.

Nowy album INVERTIGO to solidne rzemiosło. Trochę brakuje tu jednak większej przebojowości. Całość broni się, i może się podobać, ale to na pewno nie jest krążek do którego chce się wracać jak tylko zakończy się czas jego trwania…

7/10

Piotr Michalski
Komentarze