08.07.2020
RECENZJE
HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - H » HOLLYWOOD UNDEAD - 2020 - New Empire
HOLLYWOOD UNDEAD - 2020 - New Empire

HOLLYWOOD UNDEAD - New Empire


HOLLYWOOD UNDEAD - New Empire

1. Time Bomb
2. Heart of a Champion
3. Already Dead
4. Empire
5. Killin’ It
6. Enemy
7. Upside Down ft. Kellin Quinn
8. Second Chances ft. Benji Madden
9. Nightmare

Rok wydania: 2020
Wydawca: BMG
https://www.facebook.com/hollywoodundead/




„New Empire” - dumnie brzmiący tytuł (z dopiskiem Vol.1, co niechybnie sugeruje rychłe nadejście sequela), ale w muzycznym imperium Hollywood Undead nowości raczej nie uświadczymy. Zespół wciąż miesza rap z ostrymi brzmieniami, ozdabiając większość kawałków ultrachwytliwymi refrenami. Receptura sprawdziła się już pięciokrotnie, dlaczego więc nie spróbować raz jeszcze?

Hollywood Undead zawsze budził we mnie mieszane uczucia. Dobrze zarządzany biznes (premiera w Walentynki to chyba nie przypadek?), czy prawdziwa sztuka? Nowy album – chociaż bliżej mu rozmiarami do EP, bo to tylko nieco ponad pół godziny muzyki – tych wątpliwości nie rozwiewa. Mocniejsze utwory brzmią jak krewni hiciorów Linkin Park. Nie napiszę, że ubodzy krewni – zrobione są zawodowo – ale jednak oryginalności w nich tyle, co zaskakujących zwrotów akcji w brazylijskich telenowelach... Zespół zapodaje na „New Empire” dwa czysto rapowe kawałki („Killin' It” i finałowy „Nightmare”), które … też brzmią dosyć znajomo.

Na pewno ta muzyka sprawdzi się w efektownej koncertowej otoczce, jaką proponuje amerykańska grupa. Na pewno sprawdza się na przeróżnych rockotekach... Ale czy z taką samą siłą oddziaływać będzie na słucha w domowym zaciszu? Mam duże wątpliwości...

5/10

Robert Dłucik
Komentarze