02.06.2020
RECENZJE
WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - H » HOLLYWOOD UNDEAD - 2020 - New Empire
HOLLYWOOD UNDEAD - 2020 - New Empire

HOLLYWOOD UNDEAD - New Empire


HOLLYWOOD UNDEAD - New Empire

1. Time Bomb
2. Heart of a Champion
3. Already Dead
4. Empire
5. Killin’ It
6. Enemy
7. Upside Down ft. Kellin Quinn
8. Second Chances ft. Benji Madden
9. Nightmare

Rok wydania: 2020
Wydawca: BMG
https://www.facebook.com/hollywoodundead/




„New Empire” - dumnie brzmiący tytuł (z dopiskiem Vol.1, co niechybnie sugeruje rychłe nadejście sequela), ale w muzycznym imperium Hollywood Undead nowości raczej nie uświadczymy. Zespół wciąż miesza rap z ostrymi brzmieniami, ozdabiając większość kawałków ultrachwytliwymi refrenami. Receptura sprawdziła się już pięciokrotnie, dlaczego więc nie spróbować raz jeszcze?

Hollywood Undead zawsze budził we mnie mieszane uczucia. Dobrze zarządzany biznes (premiera w Walentynki to chyba nie przypadek?), czy prawdziwa sztuka? Nowy album – chociaż bliżej mu rozmiarami do EP, bo to tylko nieco ponad pół godziny muzyki – tych wątpliwości nie rozwiewa. Mocniejsze utwory brzmią jak krewni hiciorów Linkin Park. Nie napiszę, że ubodzy krewni – zrobione są zawodowo – ale jednak oryginalności w nich tyle, co zaskakujących zwrotów akcji w brazylijskich telenowelach... Zespół zapodaje na „New Empire” dwa czysto rapowe kawałki („Killin' It” i finałowy „Nightmare”), które … też brzmią dosyć znajomo.

Na pewno ta muzyka sprawdzi się w efektownej koncertowej otoczce, jaką proponuje amerykańska grupa. Na pewno sprawdza się na przeróżnych rockotekach... Ale czy z taką samą siłą oddziaływać będzie na słucha w domowym zaciszu? Mam duże wątpliwości...

5/10

Robert Dłucik
Komentarze