03.07.2020
RECENZJE
ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - F » FORCE OF PROGRESS - 2020 - A Secret Place
FORCE OF PROGRESS - 2020 - A Secret Place

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place


FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

1. The Hand Sculpted Heart (6:33)
2. The Perfect Element (8:45)
3. New Reality (5:43)
4. Circus Maximus (11:40)
5. A Secret Place (6:20)
6. The Steps To The Precipice (5:59)
7. Äggressor (7:43)

Rok wydania: 2020
Wydawca: PPR
https://www.facebook.com/theforce2016/




FORCE OF PROGRES to grupa doświadczonych muzyków z kręgu niemieckiego progresywnego rocka. „A Secret Place”, drugie wydawnictwo, formacji będzie nie lada gratką dla zwolenników wysmakowanej instrumentalnej formy progresywnej ekspresji.

Ta płyta to miks wszystkiego co wydarzyło się w szeroko rozumianym progresie. Są tu zarówno klawiszowe neoprogresywne pasaże jak i zagmatwane prog metalowe gitarowe popisy a’la Dream Theater. Zwolennikom tych ostatnich do gustu powinien już przypaść otwierający całość ekspresyjny „The Hand Sculpted Heart”. Wiele tu muzycznych wygibasów, przyjemnych vintage’owych klawiszy i odrobina orientalnych klimatów. Nieco bliższy progrockowej estetyce jest kolejny na płycie „The Perfect Element”, w którym, dla odmiany, pobrzmiewają echa muzyki funky z przyjemnie pulsujący basem. Trzeci, „New Reality” to niemal Black Sabbathowy riff i ciężar, ale też klawiszowy pasaż z pianinem w tle. Fani lat 70-ych odnajdą coś dla siebie w najdłuższym „Circus Maximus” a, że na tej płycie ciągle cos się musi dziać to w tym wypadku pojawia się wiolonczela. Filmowe dialogi rozpoczynające „A Secret Place” nieodparcie przywodzą skojarzenia z rock operami Clive’a Nolana. To najbardziej wpadający w ucho fragment płyty, utrzymany w przyjemnym neoprogresywnym klimacie. W podobnym duchy utrzymany jest „The Steps To The Precipice”, ale już wieńczący całość „Äggressor” to żywiołowy i energetyczny killer, z niemal punk rockową rytmiką. Dla przeciwwagi po chwili robi się bardziej klasycznie, ale końcówka to znów nawiązanie do ekspresyjnego otwarcia.

„A Secret Place” to kawał solidnego grania, płyta może się podobać, choć z drugiej strony trochę mało tu oryginalności… w każdym razie to solidna porcja muzyki, do której nie można się przyczepić!

7/10

Piotr Michalski
Komentarze