16.06.2019
RECENZJE

• SYMPHONY OF SYMBOLS - Historiocriticism
• KAT - Without Looking Back
• XIII STOLETĺ - Frankenstein
• CRYPT SERMON - Out of the Garden
• DUFF McKAGAN - Tenderness
• LION SHEPHERD - III
• COMA - Sen o 7 Szklankach
• KISS - Destroyer
• NIGHTWISH - Wishmaster
• OMEGA - 10000 Lepes
• LOONYPARK - Deep Space Eight
• DEATH ANGEL - Humanicide
• INNER RIVAL - Inner Rival
• SINNER - Crush & Burn
• ABSTRACT RAPTURE - Hollow Motion
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław
• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów
• SBB - Chorzów
• THE IRON MAIDENS - Kraków
• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - T » Tale of Diffusion - 2009 - Adventures of Mandorius (The Bird)
Tale of Diffusion - 2009 - Adventures of Mandorius (The Bird)


1. Sound of magic
2. Acting like a death
3. City of swallowed bells
4. Melody man
5. Mandorius
6. New life
7. Rebird


Rok wydania: 2009
Wydawca: Jazz Bass Cafe
Dystrybucja: Rock Serwis




Tale of Diffusion, to działająca już od sześciu lat pochodząca z Łodzi grupa, która w tym roku miała przyjemność wydać swój debiutancki album opowiadający o przygodach pewnego tajemniczego ptaka Mandoriusa. Jaką postacią jest ten tajemniczy ptak nie udało mi sie niestety ustalić, jednak podróż po krainie dźwięków w jaką mnie zabrał na pewno bardzo długo pozostanie w mej pamięci.

"Adventures of Mandorius" poprzez ciekawą szatę graficzną intryguje już od momentu pierwszego spojrzenia na okładkę płyty. Od razu zaznaczam, że nie jest to kolejny zespół płynący na fali Riverside, bądź Quidam.
Tale of Diffusion pod tym względem różnią się od wielu innych młodych polskich zespołów, przede wszystkim tym że płyta z małymi wyjątkami jest instrumentalna i wielowarstwowa.
W twórczości zespołu możemy odnaleźć ślady takich tuzów rocka jak Pink Floyd, czy King Crimson.

Album rozpoczyna się delikatnym klawiszowo-gitarowym wstępem, a już po chwili fantastyczny dźwięk jazzowej trąbki zaprasza nas do wniknięcia w kolejne etapy tej magicznej podróży.
Dalej prym wiodą już raczej gitary w mistrzowskim wydaniu, oraz perkusja z często pojawiającymi się delikatnymi dźwiękami talerzy.
Jak wcześniej wspomniałem muzyka zespołu jest wielowarstwowa, toteż wszelkie zmiany rytmu i nastroju są bardzo częste, jednak jest to wszystko ze sobą świetnie połączone we wspólną całość stanowiącą o obliczu tego wydawnictwa.
Na płycie znajduje się także dość dużo elektroniki, często wkradającej się na pierwszy plan, ale idealnie pasującej do koncepcji takiego nieco eksperymentalnego grania, zwłaszcza w połączeniu z jazzową trąbką jak w utworze "Melody Man".
"Adventures of Mandorius" to album przy którym nie można się nudzić, co chwila potrafi zaskoczyć czymś nowym, czymś ciekawym co powoduje że nie można obok niego przejść obojętnie, to album na długie godziny słuchania w skupieniu, może nie dla każdego łatwy w odbiorze, ale bardzo fascynujący i wciągający. Dla mnie osobiście jest to płyta której nie można pominąć przy ustalaniu pierwszej dziesiątki płyt w podsumowaniu roku.
Sam zespól natomiast jawi się jako jeden z ciekawszych ostatnio uwidocznionych na polskiej scenie progrockowej, te kilka lat wspólnego grania jak słychać procentuje i już teraz należy oczekiwać kolejnych wydawnictw grupy, a z takim potencjałem i po takim debiucie może być naprawdę bardzo ciekawie.

8,5/10

Michał Walczak
Komentarze