15.12.2019
RECENZJE
DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Barbieri Richard - 2008 - Stranger Inside
Barbieri Richard - 2008 - Stranger Inside


1. Cave
2. All Fall Down
3. Hypnotek
4. Byzantium
5. Decay
6. Abyssyn
7. Morphia
8. Retina Blur
9. Stranger Inside

Rok Wydania: 2008
Wydawca: Snapper




Brytyjski kompozytor i wirtuoz instrumentów klawiszowych Richard Barbieri ma za sobą wieloletnią przygodę muzyczną. W latach 70-tych ubiegłego wieku związany z grupą Japan (wraz z Davidem Sylvianem), później współpracą z m. in. Robertem Frippem, dołączył ostatecznie do grupy Porcupine Tree pozostając do dziś jej aktywnym członkiem. W 2005 zadebiutował solowym wydawnictwem, by trzy lata później utrwalić indywidualną karierę płytą Stranger Inside.

Myzyka Barbieri to wielowarstwowy układ dźwięków tworzących jako wypadkowa zestaw nastrojowych, kontemplacyjnych pasaży bądź pulsujących rytmów tanecznych. Dwa pierwsze nagrania zaaranżowane zostały z uwzględnieniem sekcji rytmicznej i stanowią urozmaicone wprowadzenie do kolejnych siedmiu, już niemal całkowicie elektronicznych utworów. Nie zmienia to faktu, że z upływem czasu muzyka nabiera bogactwa i różnorodności dźwięków. Jest coraz bardziej prowokująca, narzuca się niczym ponętna nuta stymulując wyobraźnię. Trudno uciec od wrażenia, że stanowiłaby zankomity materiał na muzyczną oprawę filmową. Barbieri operuje swoim niewątpliwie zaawansowanyym warsztatem muzycznym w sposób wyważony, a przy tym niezwykle efektywny. Nie przesadza z żadnym motywem, nie komplikuje nadmiernie, znajduje właściwy sposób na wykreowanie czytelnej, ładnej muzyki. To domena, jaką charakteryzują się muzycy doświadczeni, nie silący się na pompatyczny charakter przekazu lecz ufający własnej wrażliwości i profesjonalizmowi.

Każde z nagrań ma swoją odrębną tożsamość. Każde z nagrań jest swojego rodzaju świadectwem wysokich umiejętności kompozytorskich. Pełen wigoru otwierający Cave, oryginalny Bizantium, różnorodny Hypnotek, melancholijne All Fall Down, Abyssyn oraz Starnger Inside to wyróżniające się nagrania, choć trzeba przyznać, że pozostałe radzą sobie równie dobrze.

Płyta nie jest przełomową, nawet nie jest specjalnie charakterystyczną. Niemniej dzięki wyjątkowo wysokiej kulturze muzycznej jaką obdarzył ją autor zasługuje na wyjątkową uwagę.

7/10
Krzysztof Pękala
Komentarze