12.08.2020
RECENZJE
BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kulka, Gaba - 2009 - Hat, Rabbit
Kulka, Gaba - 2009 - Hat, Rabbit
1. Hat Meet Rabbit
2. Heard The Light
3. Aaa...
4. Niejasności
5. Love Me
6. Challenger
7. Emily
8. Kara Niny
9. Lady Celeste
10. Propaganda
11. Bosso
12. Słuchaj
13. Over

Rok wydania: 2009
wydawca: Mystic




Muzyka, którą prezentuje Gaba Kulka jest z zupełnie innej bajki niż ta, którą preferuję, ale muszę przyznać, że to co się znalazło na krążku "Hat, Rabbit" zaskoczyło mnie, i to niezwykle pozytywnie. Wydaniu albumu towarzyszy dość szeroko zakrojona akcja promocyjna i przy odrobinie szczęścia koleżanka Gaba może na naszym "rynku" muzycznym sporo namieszać.

Gdzieś przeczytałem, że muzyka, którą tworzy Gaba, ona sama nazywa progresywnym pop. Coś w tym stwierdzeniu jest, a dźwięków wypełniających to wydawnictwo nie można jednoznacznie zakwalifikować. Ta płyta to zabawa formą oraz treścią i wyraźnie słychać, że artystce tworzenie sprawia radość. Tu nie ma miejsca na wyrachowanie, wydaje się, że słucha się płyty niezwykle spontanicznej i świeżej. Czy to żywy "Hat Meet Rabbit", zwiewny "Heard The Light", nieco alternatywny "Challenger" czy "Lady Celeste", w którym fenomenalną partię skrzypiec zagrał wirtuoz tego instrumentu Konstanty-Andrzej Kulka (prywatnie ojciec Gaby), mamy do czynienia ze sztuką przez duże "S". "Hat, Rabbit" nie jest płytą łatwą, to płyta, która potrzebuje czasu, i dopiero przy kolejnych przesłuchaniach pomału ujawnia swoje kolejne tajemnice Trzeba mieć otwarty umysł i pozwolić dać się porwać tym dźwiękom. W stylu śpiewu Gaby słychać inspiracje Tori Amos ("Lady Celeste") czy Kate Bush ("Aaa"), ze swoim głosem potrafi wyczyniać cuda i niezależnie czy jest to wysokie "c" (które aż świdruje mózg) czy partie niskie, wokalistka radzi sobie wyśmienicie.

W chwili gdy otrzymałem płytę do recenzji byłem w niemałej konsternacji, jak się za nią zabrać, jak ją zrecenzować aby przypadkiem nie skrzywdzić artystki? Jak się okazało, dobra muzyka broni się sama i nie ma tu miejsca na jakieś stylistyczne uprzedzenia, kolejna bariera została złamana, a moja szanowna małżonka, po przesłuchaniu płyty stwierdziła "nareszcie coś fajnego do recenzji do domu przyniosłeś..."

8/10

Piotr Michalski
Komentarze